sierpniowska pisze:żador mą sza
pamietacie jeszcze ;p;p;p
ale Ty masz pamięc .... <shock>
w życiu bym sobie tego sama nie przypomniała ....
nijak sza nie kojaży mi się z kotem .... <lol> może dlatego ... <mrgreen>
yamaha pisze:Gimpet pasta na klaczki ? Jest, w zooplusie francuskim !
Ale moze Ty o jakiejs karmie Gimpet mowisz, Bartolko, bo o tych rybkach tak potem piszesz....
(barracude znam, ale tez nie jestem pewna, czy juz kiedys jadlam....)
<oops> Oj przeoczyłam Twoje pytanie, przepraszam :-)
Mam na myśli puszki z rybką właśnie TUTAJ
Śmierdzą w porównaniu z tuńczykiem, ale Holly i Bibi bardzo je lubiły. Teraz niestety przez alergię nie podaję, ale na pewno po czasie znów spróbuję, bo nie wiem, co je w końcu uczula :-)
A dajesz Missuni witaminki?
ale niech dziewczyna wypocznie to bedzie moze i 400 ;p
a to żador mą sza to znaczy kocham mojego kota
Yamaha nam dawała korki z fhancuskiegO (akcent na ostatnia sylabe, pamietajcie dziewczyny
eh, Ty masz sierpniowska ten lingwistyczny polot to nawet francuskiemu podołasz, ja słabo wypadłam z tymi korkami, allle jedno załapałam - jak trafię do Francji to kotka dam radę zawołać
właśnie że fhancuskiemu bym nie podołała... zresztą żadnemu innemu jezykowi... bo już tak jestem przyzwyczajona do rozumienia (PRAWIE) wszystkiego, że jak napotykam trudności to się bardzo szybko zniechęcam, musiałabym mieć naprawde jakąś mega motywację... a taka się raczej nie zjawi ;p
ale pożahhhtować moznA
Bartolko, Yamaha się wczasuje pewno odpowie na Twoje pytanie koło środy - jak je odkopie
bo my tu pahhtyzantkę mamy uphawiac:D i kombinować żeby było choć troszeczke tak samo wesoło jak z nią ;p
ale nam nie bardzo wychodzi
ale co tam
grunt Ze wszyscy moga powiedziec zgodnym chorem
ŻadoRH mą sza