Niestety od tematu odkurzacza nie da się odejść, bo... mój właśnie się popsuł <lol>
Na trzeci dzień przestał się ładować i tyle. A już się zdążyłam do niego przyzwyczaić, wręcz uzależnić <diabeł> To naprawdę przydatne i pomocne urządzenie... o ile działa <mrgreen>
Pisałam pewnie kiedyś o dwóch kotach moim najbliższych sąsiadów? Dwa pingwinki, bracia, dokładnie w wieku moich Starszaków. Koty wychodzące. Obydwa przeurocze i wybitnie pro ludzkie, bardzo ze sobą związane, rzadko widywało się je osobno.
Ale jeden z nich zaginął kilka miesięcy temu... Najprawdopodobniej zginął pod kołami samochodu w mojej małej wsi z jedną główną ulicą, na której ruch jest prawie żaden...
Drugi, po zniknięciu brata, zaprzyjaźnił się z kotem innych sąsiadów, o czym dowiedziałam się w ostatni weekend, kiedy to ten "inny sąsiad" przedarł się przez świeżo nawiezione (obornikiem) pole, które nas dzieli, żeby zapytać nas co się stało z pingwinkiem (myślał, że jest nasz), bo odkąd przestał do nich przychodzić, nie mogą dojść do ładu ze swoim kotem i wydaje im się, że tęskni... Niesamowite, prawda?
Niestety drugi z braci od dwóch tygodni też nie wraca do domu
