Aż w brzuchu poczułam te emocjeRenia pisze:Danusiu, Fibi to jest moja przylepka. Wszędzie mi towarzyszy. Jak szyję, to leży na kanapie w mojej "pracowni", jak idę do pokoju, to kładzie się obok mnie, albo zasypia na moich kolanach, jak idę spać, to kładzie się przy mnie. Przytulanek jej nie brakuje. Jak beczę, to nos pcha mi do oczu...Danusia pisze: może troszkę więcej poprzytulaj bidulkę
![]()
Renatko cos trzeba z tymi piorunami i błyskawicami wokół Was zrobić z uwagi na koteczki
Koloruś jest łobuziaczkiem alpinistą ale Kala też taki przytulaśny i niesamowicie kochany futrzak jest zawsze przy mnie i widzę jak wszystko co się dzieje w tych czterech scianach wpływa na nasze zwierzaki. Poprzednia nasza sznaucerka jak my mieliśmy spięcia płakała w głos i strasznie sie bała, miała wręcz dygotki, czasami to ona sprowadzała nas na ziemię.
Potrafiła ryczeć razem ze mną ,a potem nie jadła dwa dni.
Zawsze cisza i spokój są dla zwierzaków najważniejsze to poczucie bezpieczeństwa
Całym sercem jestem z Wami <serce>