Dziękujemy kochane
Ja już trochę lepiej, chociaż całkiem choróbsko odpuścić nie chce...
Wolnego nie mam, ale na szczęście po świętach mogę pracować w domu więc to już duży plus <mrgreen> Można w piżamie w łóżku z komputerem posiedzieć <mrgreen>
No i z misiakami wokół <serce> <serce>
Lui faktycznie nowiutki <roll>
Obiecywałam już długo dzieciakom i wreszcie święta stały się idealną wymówką żeby zakupić <mrgreen>
Świąteczna zniżka dopełniła dzieła <roll> I Lui zagościł w naszym domku :-)
Póki co okupywany bardziej przez Amisię, która używa go intensywnie do oglądania naszej choinki
Szkód zero - kochane moje dzieci <serce>
Ale zaciekawienie ogromne! Czasem czysta obserwacja, a czasem pacanie łapką bombek i światełek <mrgreen>
A poza tym lenistwo... <roll>