Witamy się z rana Cioteczki drogie i od razu ustosunkowujemy się do tych ogromnie miłych słów, które dzisiaj, kiedy jestem porządnie wku <cenzura> a (przez taką jedną w pracy), smakują jeszcze bardziej słodko! <serce> <serce> <serce> Dzięki, dzięki wielkie, jesteście kochane!
dagusia, Ty niby nabierasz kompleksów??? Heloooł <diabeł> <roll>
No, ekhm, muszę tu co poniektóre przywołać do porządku! <mrgreen>
Tak sobie myślę, że jestem zmuszona troszku odchudzić mój budzik, bo jak mi wchodzi na plecy i pokłada się na nich, to zaczyna mi brakować tchu <roll> Kościu ma w zwyczaju pakowanie się do łóżka przed 6 rano, nie wiedzieć czemu wybrał sobie mnie za osobę, która wymaga dodatkowej pobudki 8-) Tym samym wykorzystuje fakt, że śpię na brzuchu i ląduje mi całym ciałem na plecach, dzisiaj dodatkowo wylizał mi prawe ucho

Nie minęło 5 minut pieszczot, a zdecydował iż woli patrzeć mi w oczy, więc tak mnie podkopywał, aż musiałam się odwrócić, no i słodki ciężar wylądował mi na klacie <suchy> Muszę powiedzieć, że kocie łapy na moich piersiowych krągłościach nie przynosiły specjalnej satysfakcji, mało delikatne jakieś <roll> I całe szczęście, że w tym momencie zadzwonił budzik w telefonie, ten chyba należy do bardziej subtelnych, niemniej kocham tę moją kudłatą zegarynkę!

<zakochana>
W dniu wczorajszym wraz z moją Nataszką wybrałyśmy się nakarmić bezdomne kociaki, które mają swój azyl koło jej szkoły. Podkradłam moim dzieciakom puszeczkę i zaraz po lekcjach poszłyśmy poczęstować nią kotki. Było ich 5 i wszystkie zajadały mięsko ze smakiem, jednakże nie zjadły wszystkiego, a za chwilę zleciała się tam chmara gołębi i zaczęła wyżerać pokarm z misek <zły> Bez sensu, przynajmniej połowa się zmarnowała, a nie byłyśmy w stanie stać tam w nieskończoność i przeganiać to ptasie towarzystwo

Myślicie, że na suchy pokarm też się połakomią? <diabeł>
