Strona 130 z 178

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 25 kwie 2016, 20:11
autor: fado123
łooo jak słodko dwie piękności <zakochana>

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 26 kwie 2016, 08:47
autor: elsa
Witamy się z rana Cioteczki drogie i od razu ustosunkowujemy się do tych ogromnie miłych słów, które dzisiaj, kiedy jestem porządnie wku <cenzura> a (przez taką jedną w pracy), smakują jeszcze bardziej słodko! <serce> <serce> <serce> Dzięki, dzięki wielkie, jesteście kochane! :kiss: :kwiatek: :kiss:

dagusia, Ty niby nabierasz kompleksów??? Heloooł <diabeł> <roll> :hammer:

No, ekhm, muszę tu co poniektóre przywołać do porządku! <mrgreen>


Tak sobie myślę, że jestem zmuszona troszku odchudzić mój budzik, bo jak mi wchodzi na plecy i pokłada się na nich, to zaczyna mi brakować tchu <roll> Kościu ma w zwyczaju pakowanie się do łóżka przed 6 rano, nie wiedzieć czemu wybrał sobie mnie za osobę, która wymaga dodatkowej pobudki 8-) Tym samym wykorzystuje fakt, że śpię na brzuchu i ląduje mi całym ciałem na plecach, dzisiaj dodatkowo wylizał mi prawe ucho :-D Nie minęło 5 minut pieszczot, a zdecydował iż woli patrzeć mi w oczy, więc tak mnie podkopywał, aż musiałam się odwrócić, no i słodki ciężar wylądował mi na klacie <suchy> Muszę powiedzieć, że kocie łapy na moich piersiowych krągłościach nie przynosiły specjalnej satysfakcji, mało delikatne jakieś <roll> I całe szczęście, że w tym momencie zadzwonił budzik w telefonie, ten chyba należy do bardziej subtelnych, niemniej kocham tę moją kudłatą zegarynkę! :kotek: <zakochana> :kotek:


W dniu wczorajszym wraz z moją Nataszką wybrałyśmy się nakarmić bezdomne kociaki, które mają swój azyl koło jej szkoły. Podkradłam moim dzieciakom puszeczkę i zaraz po lekcjach poszłyśmy poczęstować nią kotki. Było ich 5 i wszystkie zajadały mięsko ze smakiem, jednakże nie zjadły wszystkiego, a za chwilę zleciała się tam chmara gołębi i zaczęła wyżerać pokarm z misek <zły> Bez sensu, przynajmniej połowa się zmarnowała, a nie byłyśmy w stanie stać tam w nieskończoność i przeganiać to ptasie towarzystwo :(((( Myślicie, że na suchy pokarm też się połakomią? <diabeł>


Obrazek

Obrazek

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 26 kwie 2016, 12:23
autor: asiak
Widać, że koteczki zadowolone z jedzonka :-)
Myślę, że suchym też by nie pogardziły :-)

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 26 kwie 2016, 13:44
autor: Sonia
Ten biały krówek z przodu to na zabiedzonego nie wygląda, raczej jak Tamiś <lol> <lol> <lol>

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 26 kwie 2016, 15:07
autor: maga
Bo pewnie dużo osób się nad nimi lituje i dokarmia <mrgreen>

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 26 kwie 2016, 15:21
autor: elsa
To prawda, chyba jednak, pomimo tego, że muszą dzielić się jedzonkiem z gołębiami, to zbyt głodne nie są :kotek: Pojadły chwilkę, każdy skubnął coś dla siebie i za chwilę cała piątka powzięła rytuały pielęgnacyjne <mrgreen> To cieszy, że nie brakuje im jedzonka, a szef wszystkich szefów faktycznie wygląda tak noooo...okazale <mrgreen> :kotek: <mrgreen>

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 26 kwie 2016, 15:23
autor: elsa
maga pisze:Bo pewnie dużo osób się nad nimi lituje i dokarmia <mrgreen>

To niemalże centrum Gdańska, w pobliżu Starówki, gdzie przewija się mnóstwo osób, pozostaje się cieszyć, że ludzi o wrażliwych sercach jest więcej! <tańczy>

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 26 kwie 2016, 15:25
autor: elsa
Sonia pisze:Ten biały krówek z przodu to na zabiedzonego nie wygląda, raczej jak Tamiś <lol> <lol> <lol>

:haha: <mrgreen> :haha:

Oby wszystkie kotki, zwłaszcza te na wolności, były takie krągłe! :kotek: A jak nie, to niech nie będą przynajmniej nigdy głodne! <serce>

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 26 kwie 2016, 15:39
autor: Fusiu
Ale z nich pączusie <zakochana> <zakochana>

To ja i moje bezdomniaczki chyba musimy się zabrać do dokarmiania. Lolek jest taki drobniutki <gwiżdże> <gwiżdże>

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 26 kwie 2016, 17:33
autor: elsa
Lolesław jest idealny, chłopak po prostu trzyma formę fit i to się chwali <mrgreen> Niektórzy wolą masę, a niektórzy rzeźbę :kotek:


Muszę Wam pokazać moje dwa kwiatki, które darzę wielką miłością - aranżację z magnolii, która po raz pierwszy w swoim istnieniu wydała aż jeden kwiat ( <diabeł> ) i zdecydowałam, że w takim razie wolę ją oglądać w wazonie w domu; i pięknego słonecznego kwiatka-gagatka, który jest moją codzienną porcją radości, wszędzie go pełno, a najwięcej w kuchni :roza: <serce> :roza: (pewnie tam spędzamy najwięcej czasu <gwiżdże> ).

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek