Rany, dopiero dotarłam do własnego wątku...
kotku pisze:(...)Trzymam kciuki za siuśki Lunki i Gatona <ok> Jak tak czytam o tych problemach to coraz bardziej skłaniam się do tego, żeby zbadać moich chłopców. Jakoś tak tylko nie mogę się zebrać.
Kotku, warto sprawdzić chłopców :-) Pierwsze łapanie siuśków najgorsze, zawsze się wydaje, że to jest niewykonalne

ale jak już się złapie, to taka duma człowieka rozpiera <lol>
Molly pisze:A Jak kociaste znoszą taki stres jak remont ?
Na razie nieświadome zmian :-) więc wszystko dobrze. Jak się będziemy przenosić, to w nowym miejscu powinien być już ład i porządek więc nie doświadczą remontu jako takiego. No ale zmiana będzie duża. Trochę się martwię, jak zareagują na nowy domek. Zobaczymy.
Sonia pisze:Mago u mnie też cały czas problem z pH. Mimo, że nie daję bezzbożówek to Brysia wciąż ma 7.(..)
Widzisz Soniu, u mnie do tej pory z pH kłopotów nie było. Skoczyło dopiero na PoN. Liczymy z wetem, że tabletki zadziałają. Dam znać :-) Długo już podajesz je Brysi?
Ja z wetem ustaliłam, że następne badanie kontrolne po 3 tygodniach zrobię.
mimbla pisze:Mago, u mnie żurawina pomogła, ustabilizowało się, ale u chłopaków w miskach zboże to 1/3 porcji. Pozostałe 1/3 zakwasza, 1/3 uspokaja ;) Taką mam mieszankę. Muszę iść na kontrolę, na razie zamowiłam sobie papierki do mierzenia pH <mrgreen>
mimbla, a co dajesz chłopakom, Royala? Dasz namiary na papierki? Też bym kupiła może :-)