Strona 137 z 205

Re: Luna

: 17 sty 2013, 21:36
autor: Sonia
Mago sprawnej przeprowadzki życzę i szybkiej aklimatyzacji kociastych <ok>
Pewnie balkon wynagrodzi im tą "wielką krzywdę" zabrania ze starych śmieci <lol>

Re: Luna

: 25 sty 2013, 21:53
autor: kotku
Śliczne oczka Luny <zakochana> :kotek:
Jeszcze nie do końca doczytałam o co kaman, ale też trzymam kciuki za przeprowadzkę :) Powodzenia <ok>

Re: Luna

: 25 sty 2013, 22:27
autor: Mago
kotku pisze:Jeszcze nie do końca doczytałam o co kaman, ale też trzymam kciuki za przeprowadzkę :) Powodzenia <ok>
Kotku, zwykła zmiana miejsca zamieszkania :-) . Póki co nowa miejscówka jest remontowana, a ja chodzę coraz bardziej siwa z nerwów. Pamiętam jak dziś, jak mi się marzyło urządzić i wyremontować (znaczy wyremontować, urządzić ;-)) ) mieszkanko. Jak to trzeba uważać o czym się marzy <diabeł> <lol>
Remont to K O S Z M A R. Jak się przez ten czas nie pozabijamy z TŻ, to już chyba nic nas nie ruszy <lol>
A Lunka ma się nieźle. Gaton zresztą też. Robiłam ostatnio kontrolne badania moczu. Kotom, rzecz jasna. No i musimy zakwaszać, bo karmienie bezzbożówką nie jest idealnym rozwiązaniem. Obu kotom skoczyło pH do 7.0, mają trochę białka w moczu i takie tam. Wszystko skonsultowane z wetem i podajemy tabletki z żurawiną. W zasadzie sytuacja podobna jak u Bentleya Lenki.
Dałam szansę bezzbożówce jeszcze raz, bo kiedyś już podawałam (wtedy to był Orijen) i nie byłam zadowolona. Kontrolne badania nie były najlepsze a i kondycyjnie kot też mi się nie podobał. Wróciłam wtedy do Royala. Teraz od jakiś dwóch miesięcy koty jedzą PoN. Luna w zasadzie tylko suche, a Gaton tylko mokre. Koty wyglądają super jak na okres linienia, sierść ładna, są w dobrym nastroju. Lunka na PoN straciła taka niefajną drażliwość skóry, łatwiej się ja dzięki temu czesze, a i ogólnie takiego wigoru dostała. Tylko badania moczu do bani. Tak złych to jeszcze moje koty nie miały. Będziemy się kontrolować za jakieś 3 tygodnie. Mam nadzieję, że tabletki pomogą :-)

Re: Luna

: 25 sty 2013, 22:33
autor: kotku
Ech wiem coś o przeprowadzkach, mam w tym zakresie duże doświadczenie.
I o ile sama przeprowadzka jest jeszcze do zniesienia to te wszystkie remonty i urządzania naprawdę potrafią człowieka wykończyć. Ale, ale! Mago myśl o celu :) Będzie pięknie, będzie wspaniale, będzie po Waszemu. Tylko jakoś trzeba przetrwać ten najgorszy okres rozgardiaszu i zamieszania.
No i doczytałam coś o kocim balkonie - ha! To jest warte wielu wyrzeczeń.

Trzymam kciuki za siuśki Lunki i Gatona <ok> Jak tak czytam o tych problemach to coraz bardziej skłaniam się do tego, żeby zbadać moich chłopców. Jakoś tak tylko nie mogę się zebrać.
Powodzenia,

Re: Luna

: 26 sty 2013, 16:44
autor: Miss_Monroe
Mago odkąd podaje tabletki to pH moczu jest idealne i obecnie podaje je co drugi dzień. Na pewno u Ciebie będzie wszystko dobrze, trzymam <ok> za Gatto i Lunke! Z tymi tabletkami dużym plusem jest to, ze sa naturalne i nie szkodzą nawet przy podawaniu na stałe jak u nas. Co do remontu to bardzo współczuje, bo sama przechodzilam niedawno przez ten koszmar :-/////

Re: Luna

: 26 sty 2013, 19:56
autor: Molly
A Jak kociaste znoszą taki stres jak remont ?
nie mogę się doczekać aż pokażesz je w nowym domku :)
No i życzę znalezienia złotego środka w żywieniu :-)

Re: Luna

: 26 sty 2013, 20:11
autor: Sonia
Mago u mnie też cały czas problem z pH. Mimo, że nie daję bezzbożówek to Brysia wciąż ma 7.
Też teraz daję te tabletki, ale nie wiem co z tego wyjdzie. Zobaczymy, może to trzeba przez dłuższy czas dawać, żeby zaczęło skutkować.
Trzymam kciuki za Twoje miśki i za szybki koniec remontu <ok>

Re: Luna

: 26 sty 2013, 20:49
autor: ida sierpniowa
Lunia piękna. Starzeje się jak wino im starsze tym lepsze <mrgreen>
Kciukam za przeprowadzkę <ok>
Za to ja też niestety jestem specjalistką od koszmarów budowlanych.
Jak dla mnie przeprowadzka kojarzy mi się pozytywnie, bo z końcem tego koszmaru.
Ale jest szansa że nie dożyję, albo TŻ <diabeł>
Oczywiście pozdrawiam :-)

Re: Luna

: 26 sty 2013, 21:04
autor: mimbla
Mago, u mnie żurawina pomogła, ustabilizowało się, ale u chłopaków w miskach zboże to 1/3 porcji. Pozostałe 1/3 zakwasza, 1/3 uspokaja ;) Taką mam mieszankę. Muszę iść na kontrolę, na razie zamowiłam sobie papierki do mierzenia pH <mrgreen>

Głachy dla Luniaka!

Re: Luna

: 27 sty 2013, 20:11
autor: Mago
Rany, dopiero dotarłam do własnego wątku...
kotku pisze:(...)Trzymam kciuki za siuśki Lunki i Gatona <ok> Jak tak czytam o tych problemach to coraz bardziej skłaniam się do tego, żeby zbadać moich chłopców. Jakoś tak tylko nie mogę się zebrać.
Kotku, warto sprawdzić chłopców :-) Pierwsze łapanie siuśków najgorsze, zawsze się wydaje, że to jest niewykonalne ;-)) ale jak już się złapie, to taka duma człowieka rozpiera <lol>
Molly pisze:A Jak kociaste znoszą taki stres jak remont ?
Na razie nieświadome zmian :-) więc wszystko dobrze. Jak się będziemy przenosić, to w nowym miejscu powinien być już ład i porządek więc nie doświadczą remontu jako takiego. No ale zmiana będzie duża. Trochę się martwię, jak zareagują na nowy domek. Zobaczymy.
Sonia pisze:Mago u mnie też cały czas problem z pH. Mimo, że nie daję bezzbożówek to Brysia wciąż ma 7.(..)
Widzisz Soniu, u mnie do tej pory z pH kłopotów nie było. Skoczyło dopiero na PoN. Liczymy z wetem, że tabletki zadziałają. Dam znać :-) Długo już podajesz je Brysi?
Ja z wetem ustaliłam, że następne badanie kontrolne po 3 tygodniach zrobię.
mimbla pisze:Mago, u mnie żurawina pomogła, ustabilizowało się, ale u chłopaków w miskach zboże to 1/3 porcji. Pozostałe 1/3 zakwasza, 1/3 uspokaja ;) Taką mam mieszankę. Muszę iść na kontrolę, na razie zamowiłam sobie papierki do mierzenia pH <mrgreen>
mimbla, a co dajesz chłopakom, Royala? Dasz namiary na papierki? Też bym kupiła może :-)