Strona 137 z 185
Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
: 20 wrz 2015, 19:01
autor: Szopi
Yogulku, co ta Pancia Ci do domu sprowadziła, kociego babochłopa <lol>
Taki przestraszony sierotek z Yogulinka i ten mój łobuz, oryginalna para

<oops>
Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
: 22 wrz 2015, 19:35
autor: Malena
Ma doła

wracając dziś z pracy zabiłam dwa gołębie naraz

pierwszy raz w życiu mi się zdarzyło coś takiego

wcale nie jechałam szybko, pozostaje się tylko cieszyć że nie trafiłam ich więcej, bo wpadłam w całe stado tak na oko jakieś 20-30 sztuk. Jechałam ulicą i nagle z za budynku z prawej strony wyleciała na mnie cała chmara ptaków, zero szans na reakcję

Chyba ktoś je musiał spłoszyć bo dopiero co poderwały się do lotu wszystkie były na wysokości kilkudziesięciu centymetrów nad ziemią jeden rozbił się o moją szybę, a drugi o reflektor

Mam na sumieniu dwa ptasie życia...
Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
: 22 wrz 2015, 19:40
autor: yamaha
Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
: 22 wrz 2015, 19:41
autor: Fusiu
Jej.. Kurcze. Biedactwo, rozumiem że źle się z tym czujesz, ale na szczęście to "tylko" ptak.
Głowa do góry. Niestety takie przykre wypadki czasem się zdarzają

Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
: 22 wrz 2015, 20:30
autor: asiak
Malena pisze:Ma doła

wracając dziś z pracy zabiłam dwa gołębie naraz

pierwszy raz w życiu mi się zdarzyło coś takiego

wcale nie jechałam szybko, pozostaje się tylko cieszyć że nie trafiłam ich więcej, bo wpadłam w całe stado tak na oko jakieś 20-30 sztuk. Jechałam ulicą i nagle z za budynku z prawej strony wyleciała na mnie cała chmara ptaków, zero szans na reakcję

Chyba ktoś je musiał spłoszyć bo dopiero co poderwały się do lotu wszystkie były na wysokości kilkudziesięciu centymetrów nad ziemią jeden rozbił się o moją szybę, a drugi o reflektor

Mam na sumieniu dwa ptasie życia...
Ty się ciesz, że nie straciłaś panowania nad kierownicą, bo mogło się skończyć dużo gorzej...
No, gołąbków szkoda, ale tak jak wcześniej pisała Fusiu, tak się zdarza...

Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
: 22 wrz 2015, 20:31
autor: elsa

Przykro mi i rozumiem Twój smutek...Nie mogłaś nic zrobić, to wypadek, a takie się zdarzają. Będzie dobrze <serce>

Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
: 22 wrz 2015, 20:34
autor: AgnieszkaP
Smutne, ale nic nie mogłaś zrobić, nie zamartwiaj się Malenko
Głaski dla cudnych kociastych <serce> <serce>
Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
: 22 wrz 2015, 21:25
autor: Malena
Pewnie myślicie, że jestem lekko walnięta i rozczulam się nad jakimiś ptaszkami <hm> od piętnastu lat mam zakodowany z tyłu głowy lęk, żeby tylko kogoś nie potrącić, albo nie przejechać jakiegoś psa albo kota strasznie się tego boję. Ale do tej pory jakoś się udawało. Wiem, że to "tylko" ptaki, ale duże i jak się coś takiego walnie to huk jest spory... zaczęłam myśleć, że kiepski ze mnie kierowca i refleks mam słaby skoro nie próbowałam reagować, ale mój TŻet stwierdził, że całe szczęście że nie hamowałam bo jeszcze by mi ktoś w tyłek wjechał i dopiero byłyby poważnie szkody
Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
: 22 wrz 2015, 21:33
autor: asiak
Malena pisze:Pewnie myślicie, że jestem lekko walnięta i rozczulam się nad jakimiś ptaszkami <hm> od piętnastu lat mam zakodowany z tyłu głowy lęk, żeby tylko kogoś nie potrącić, albo nie przejechać jakiegoś psa albo kota strasznie się tego boję. Ale do tej pory jakoś się udawało. Wiem, że to "tylko" ptaki, ale duże i jak się coś takiego walnie to huk jest spory... zaczęłam myśleć, że kiepski ze mnie kierowca i refleks mam słaby skoro nie próbowałam reagować, ale mój TŻet stwierdził, że całe szczęście że nie hamowałam bo jeszcze by mi ktoś w tyłek wjechał i dopiero byłyby poważnie szkody
Ja tak wcale nie myślę, bo uczucie pewnie nie do pozazdroszczenia, a przeżycie czegoś takiego, to nic przyjemnego... doskonale Cię rozumiem, tylko się nie obwiniaj

Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
: 22 wrz 2015, 23:02
autor: Aleex
Piękna para

I piękne zdjęcia
