No witam wszystkich serdecznie !
Jestesmy juz spokojnie w domciu, wiec pora na male fotograficzne opowiesci o naszych zwierzecych przygodach.
Zacznijmy od Maxa (imie hodowlane Czako, ale piesio szybko zostalo przechrzczone na Max'a). W piatek 18 maja odebralismy to niecale 7-tygodniowe "cudenko" z hodowli. Jak na mnie, to strasznie wczenie, ale wedlug hodowcy nie bylo problemu - piesek juz sam jadl, byl odstawiony od matki, wiec mozna go bylo do nowej rodzinki zabierac (dla tych, ktorzy moich czworonoznych przygod nie sledza od poczatku, Max jest psem mojej siostry).
Przedstawiam Wam wiec Max'a, w calej okazalosci jego 2kg :
Uploaded with
ImageShack.us
Uploaded with
ImageShack.us
Psinka REWELACJA, straszliwie smieszne stworzonko, naprawde!
Potem Max troche sie pobawil :
Uploaded with
ImageShack.us
Uploaded with
ImageShack.us
Pokazal ze jest PSEM z krwi i kosci

:
Uploaded with
ImageShack.us
No i oczywiscie, jak to w bajkach bywa, skonczylo sie tak :
Uploaded with
ImageShack.us
Co tu duzo mowic, pomimo swojej paskudnosci, psinka jest <zakochana> !
Rosnij zdrowy, Max'iu, ciocia na pewno niedlugo znow cie odwiedzi !