Eddy & Kronos - nasi Królowie świata
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
SHEszunia kot to jak wino jest im starszy tym lepszy. Tak, że musisz być trochę cierpliwa, a na pewno upodobania koteczki się będą zmieniać. Moja Brysia była bardzo niedotykalska, a teraz jak ma 4 lata to mogę ją już dużo głaskać i miziać i nawet codziennie przychodzi wieczorem do łóżka pougniatać nam kołdrę i baranki porobić, co 3 lata temu było nie do pomyślenia w ogóle.
- SHEszunia
- Posty: 1421
- Rejestracja: 24 lip 2012, 11:19
- Płeć: kobieta
- Skąd: lubuskie
próbowałamHann pisze:Śliczne ma czółko <zakochana> Lubię takie wystające <mrgreen>
Co do macania kota, próbowałaś masażu kocich łaputek? Uwielbiają to <mrgreen> Masowane po środkowej podusi rozcapirzają paluszki <roll>
ale bardzo lubi po paluszkach jak się ją głaszcze.. powolusiu delikatnie tak
WIECIE CO?! CORAZ BARDZIEJ KOCHAM MOJĄ KOCIĘ!!!! <serce>
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
- SHEszunia
- Posty: 1421
- Rejestracja: 24 lip 2012, 11:19
- Płeć: kobieta
- Skąd: lubuskie
Dzień dobry,
coś jakoś ostatnio czasu nie mam na pisanie, choć podczytuję codziennie..
Midusia rośnie, prawie 2 kg dobiła. Czaję się powoli, by koci sterylkę zrobić.. Pani u lekarza podpowiedziała nam, iż najlepiej będzie, gdy miesiąc sobie kotkę "podtuczymy" jeszcze... Że (podobno, nie wiem) nie trzeba czekać, aż futrzasta rujki będzie miała.
Poza tym zbroiła dzisiaj poważnie po raz pierwszy
potłukła mi 3 talerze, gdy z rozpędu leciała i nie wyrobiła na stole...
poza tym kochane słoneczko nam rosnie, sprząta ze mną, gotuje ze mną, pranie razem robimy i wieszamy. Towarzyszy nam praktycznie na każdym kroku....
wlazłam w torbę..... teraz jak z niej wyjść...?

trzeba się odświeżyć po ciężkim sprzątaniu

słokich snów

mój misiek, mój!!!


coś jakoś ostatnio czasu nie mam na pisanie, choć podczytuję codziennie..
Midusia rośnie, prawie 2 kg dobiła. Czaję się powoli, by koci sterylkę zrobić.. Pani u lekarza podpowiedziała nam, iż najlepiej będzie, gdy miesiąc sobie kotkę "podtuczymy" jeszcze... Że (podobno, nie wiem) nie trzeba czekać, aż futrzasta rujki będzie miała.
Poza tym zbroiła dzisiaj poważnie po raz pierwszy
potłukła mi 3 talerze, gdy z rozpędu leciała i nie wyrobiła na stole...
poza tym kochane słoneczko nam rosnie, sprząta ze mną, gotuje ze mną, pranie razem robimy i wieszamy. Towarzyszy nam praktycznie na każdym kroku....
wlazłam w torbę..... teraz jak z niej wyjść...?

trzeba się odświeżyć po ciężkim sprzątaniu

słokich snów

mój misiek, mój!!!

