Strona 146 z 299
: 27 paź 2012, 15:15
autor: Bożena
: 29 paź 2012, 06:16
autor: kosanna
Zabawne, że akurat o tym napisałaś, bo zastanawiałam się właśnie jak Morusek z Tośkiem będą reagowali na rozdzielenie i chciałam Cię o to podpytać. Koty są przecież podobno terytorialne, a Ty znikałaś z Tośkiem z domu na kawał czasu. I muszę się przyznać, że bardzo mnie to intrygowało (bardzo mnie interesuje ten koci behawioryzm) jak taki Morusek zareaguje na Tośka jak wrócisz z nim po kilku dniach do domu. Czy będą musiały się na nowo do siebie przyzwyczajać, ile czasu będzie trwała aklimatyzacja? I jak sobie z tym poradzicie? Zdarza się przecież, że kot po powrocie od weterynarza pachnie inaczej, i to sprawia że jego współlokator "traci do niego zaufanie". Fascynujące są te kocie zachowania. Na szczęście nie będziecie musieli już testować różnych wariantów <lol> Głaski dla moich ulubieńców!

: 29 paź 2012, 10:20
autor: Ada
- Kotku, Kotku, jesteś WIELKA

<serce>
- a wiecie , że WAsza koleżanka Zuza to wielka artystka??? i Madzia także jest wielką artystką, wiecie???
- a jak nie wiecie to się niedługo przekonacie, jak to, co stworzyły swoimi małymi paluszkami wyjdzie z pieca...nic więcej nie powiem, niech same się zdradzą....

: 29 paź 2012, 10:23
autor: Sonia
Już się pochwaliły jakie piękne koteczki ulepiły :-)
Ale żałuję, że nie wiedzialam, że to w tą sobotę się z Tobą spotkały, bo też byłam akurat w Krakowie, ale nie wiedziałam, że one się w tym dniu umówiły u Ciebie.
: 29 paź 2012, 16:23
autor: kotku
Sonia pisze:Już się pochwaliły jakie piękne koteczki ulepiły :-)
Ale żałuję, że nie wiedzialam, że to w tą sobotę się z Tobą spotkały, bo też byłam akurat w Krakowie, ale nie wiedziałam, że one się w tym dniu umówiły u Ciebie.
A bo myśmy Soniu same nie wiedziały jak to będzie wyglądać

Ja wyszłam z domu na 2 godziny a wróciłam po 5 <gwiżdże> Następnym razem jak będziesz w Krakowie to mam nadzieję, że uda się spotkać i nam! A kto wie.. może i Adę jeszcze uda się ściągnąć na indywidualne warsztaty <klaszcze>
Kosanna: Na szczęście kotki bardzo dobrze na siebie zareagowały po powrocie. Widzę w ogóle, że przyniosło to wiele dobrego, bo jeśli można tak w ogóle napisać to Tosiek sobie uzmysłowił, że kocha Moruska a jednocześnie dotarło do niego, że ja go kocham też bardzo. I od tamtej pory jest jak dawniej, tyle, że Tosiek bardziej się do mnie przytula i znów mogę go nosić przez 3 minuty na rękach, całować i śpiewać głupie piosenki <oops>

<serce>
: 29 paź 2012, 16:37
autor: margita
kotku pisze:
Kosanna: Na szczęście kotki bardzo dobrze na siebie zareagowały po powrocie. Widzę w ogóle, że przyniosło to wiele dobrego, bo jeśli można tak w ogóle napisać to Tosiek sobie uzmysłowił, że kocha Moruska a jednocześnie dotarło do niego, że ja go kocham też bardzo. I od tamtej pory jest jak dawniej, tyle, że Tosiek bardziej się do mnie przytula i znów mogę go nosić przez 3 minuty na rękach, całować i śpiewać głupie piosenki <oops>

<serce>
ale to fajnie napisałaś ... <zakochana> <zakochana> <zakochana>
u mnie na razie widac jak mała pilnuje Bronka ... cały czas za nim oczami wodzi ...
ciekawa jestem jak Bronek by się zachował jak małej by nie było ...
kochane są te Twoje kociszonki, wymiziaj je ode mnie ...

: 29 paź 2012, 19:29
autor: Sonia
kotku pisze:Sonia pisze:Już się pochwaliły jakie piękne koteczki ulepiły :-)
Ale żałuję, że nie wiedzialam, że to w tą sobotę się z Tobą spotkały, bo też byłam akurat w Krakowie, ale nie wiedziałam, że one się w tym dniu umówiły u Ciebie.
A bo myśmy Soniu same nie wiedziały jak to będzie wyglądać

Ja wyszłam z domu na 2 godziny a wróciłam po 5 <gwiżdże> Następnym razem jak będziesz w Krakowie to mam nadzieję, że uda się spotkać i nam! A kto wie.. może i Adę jeszcze uda się ściągnąć na indywidualne warsztaty <klaszcze>
No mam nadzieję, że się uda spotkać, a może i coś ulepić <mrgreen>
: 30 paź 2012, 12:40
autor: Kamiko
Sorki chłopaki ale muszę offtopicować <lol>
Gdzie się pytam jest wątek lepiliśmy , no gdzie ?
Lepiliśmy z gliny

?, proszę napiszcie coś ja o nauce lepienia gliniaków marzę od 5 lat

: 30 paź 2012, 13:11
autor: SHEszunia
To lepienie to fajna sprawa jest

Kiedyś z moją małą lepiłyśmy troszeczke

Niestety przy jej zapale po spotkaniu 3go stopnia z kafelkami na podłodze to trąba słoniowi odpadła, koniowi nogi i ogon...... a szkoda

przepraszam przystojniaków na <offtopic>
: 30 paź 2012, 20:56
autor: madziulam2
Kamiko pisze:Sorki chłopaki ale muszę offtopicować <lol>
Gdzie się pytam jest wątek lepiliśmy , no gdzie ?
Lepiliśmy z gliny

?, proszę napiszcie coś ja o nauce lepienia gliniaków marzę od 5 lat

Kasiu zerknij
TUTAJ