Pańcia z delegacji wróciła i samym swoim pojawieniem się zapędziła Bajzelka pod łóżko w sypialni... A Bidulek miał wczoraj swoje drugie urodzinki
Koteczku, pańcia Ci wynagrodzi te kiepskie urodzinki jak tylko stanie na nogach, bo póki co staje tylko na jednej
Naderwałam sobie mięsień brzuchaty łydki i jestem unieruchomiona (mam nie chodzić, a jak już to o kulach i to te kule tak przeraziły Bajzelka).
Dziewczyny, powiem Wam to, co powiedział mi wczoraj pan doktor i zapamiętajcie to sobie proszę - ból jest po to, żeby człowiek wiedział, że trzeba iść do lekarza.
Ja już w połowie marca miałam podobną kontuzję, tyle że w mniejszym stopniu, pooszczędzałam się trochę, ból przeszedł, więc nie widziałam sensu iść do lekarza. Sens dojrzałam wczoraj <mrgreen> Bo tym razem naderwanie jest znacznie szersze, a więc i gorzej się będzie goić (a rehabilitacja trwać dłużej).
Dziękuję Wam za wszystkie miłe słowa pod adresem moich Futerek i za pamięć tak w ogóle
