Strona 148 z 354

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 10 maja 2014, 19:53
autor: Fusiu
Cudowny! Już bym nurkowała z całusami w tym futerku. Zdjęcia są rewelacyjne.

Puszek <pokłon>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 10 maja 2014, 20:33
autor: elwiska3
:tort: wszystkiego najlepszego Bajzelku :tort:

Atomerio zdróffka :kiss:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 10 maja 2014, 21:03
autor: cheshire
Najlepszego :tort:
Słodziaaaaki <zakochana>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 10 maja 2014, 22:31
autor: EsteraR
<lol> <lol> <lol>
ewidentnie jakaś impreza była :party:
No to Sto lat !! I niech mu się pyszne myszki śnią <mrgreen>

Oj poimprezują te Twoje koty w maju <lol>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 11 maja 2014, 10:34
autor: ozon
Obrazek

To zdjęcie mnie po prostu rozczula <zakochana>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 11 maja 2014, 12:54
autor: Beate
atomeria pisze:
Obrazek
KOCHAM <serce> ,KOCHAM <serce> CMOK ,CMOK :-)

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 11 maja 2014, 12:58
autor: atomeria
ladyhawke pisze:No popatrz, a ja wtachałam na 3-cie piętro karton z zooplusa i zostałam osyczana <mrgreen>
Ja zostałam osyczana przez Puszka, kiedy zobaczył mnie po drugiej stronie okna, za siatką <lol>

Ale co do kształtu sylwetki, to może być prawda, a że Bajzelek jest ostrożny i mało ufny, to rzeczywiście ma też problem ze zmianami kształtu sylwetki :(((( Dziś jest już lepiej, nie ucieka na mój widok, ale patrzy podejrzliwie i nie ma szans, żebym do niego o tych kulach podeszła. On też nie podchodzi, bo przecież kule ciągle mam obok. Wczoraj podawałam kotom Bezo-Pet (aplikuję dopyszczkowo), czyli TŻ musiał przynieść mi każdego. Kitunia już wcześniej uszczęśliwiła mnie drzemką na kolanach, Puszek sam z siebie przychodzi, a Bajzelka mogłam wtedy wyprzytulać pierwszy raz od środy. Za długo jednak go nie trzymałam, bo wiadomo, że w otoczeniu kul i po aplikacji Bezo-Peta, nie był w zbyt miziastym nastroju. Ja normalnie tęsknię za tym kotem :(

Jeszcze raz dziękuję za życzenia dla Bajzelka i dla mnie :kwiatek: I cieszę się, że się puszkowy nosek podoba <mrgreen>

No więc ja już się wyspałam, wybyczyłam i wyleniłam i teraz to chciałabym iść popracować do ogrodu, a jutro z przyjemnością poszłabym do pracy... A tu nic z tego :((((
No i mówię Wam, jak strasznie dziwnie jest nie zrywać się o 5:30 (nawet w weekend), żeby wyprowadzić psa <mrgreen> Nie zawsze zrywałam się aż tak wcześnie, był okres, że ciut później, ale jednak praktycznie dzień w dzień (bo poza wyjazdami bez psa) od blisko 13 lat...

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 11 maja 2014, 13:24
autor: ozon
atomeria pisze:No więc ja już się wyspałam, wybyczyłam i wyleniłam
JUŻ? <shock> Prawdziwa Wielkopolanka z Ciebie <lol> <lol> <lol>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 11 maja 2014, 16:37
autor: iwus
Bajzelku kochany - samych wspaniałości :kotek: :kotek: :kotek: Jakież ty masz piękne futerko <zakochana> A twojej Pani - szybkiego stania na własnych nogach :kiss:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 12 maja 2014, 11:58
autor: Joanna P.
Bajzelku, zdrówka przede wszystkim :tort: I szczęśliwego kociego życia w Twoim fajnym stadku :kotek:

Agnieszko, Tobie też zdrowia :kiss: