Strona 149 z 354

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 12 maja 2014, 12:45
autor: AgnieszkaP
Bajzelku sto lat piękny kotku :tort: :kotek: :roza: :winko:
Aga, zdrówka życzę, żeby szybko było wszystko super <ok> :roza:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 12 maja 2014, 13:52
autor: Agnes
1oo lat dla Bazylka :tort:
piękne zdjęcia <zakochana>

i zdrówko posyłam :kwiatek:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 12 maja 2014, 14:06
autor: Kathi
Oj, Bazylku spoznione ale jak najbardziej szczere zyczenia dla ciebie piekny kocurku! :tort:
Duzo zdrowka i radosci z Panci oraz mnostwo smakolykow :kwiatek:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 14 maja 2014, 12:49
autor: ozon
Aguś, czy Bazylek przyzwyczaił się już do kul, czy nadal budzą w nim niepokój? Bo Kitka, jak rozumiem, skoro przychodzi na kolana, kiedy jesteś na kanapie, to wiele sobie z nich nie robi? A Puszysław? I jak Ty się czujesz? Jakiś raport o stanie zdrowia poproszę <lol>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 14 maja 2014, 13:42
autor: Kasik
ozon pisze:Aguś, czy Bazylek przyzwyczaił się już do kul, czy nadal budzą w nim niepokój? Bo Kitka, jak rozumiem, skoro przychodzi na kolana, kiedy jesteś na kanapie, to wiele sobie z nich nie robi? A Puszysław? I jak Ty się czujesz? Jakiś raport o stanie zdrowia poproszę <lol>
No właśnie Aga, dawaj raport udokumentowany zdjęciami :ok: <lol>
mam nadzieję, że ze zdrowiem lepiej....

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 14 maja 2014, 14:36
autor: atomeria
Tak jest! Staję do raport <mrgreen> O kulach!

Z Bajzelkiem lepiej, ale nie dobrze, z dwoma kulami do niego nie podejdę, ale z jedną już tak :-) On do mnie podchodzi wyłącznie jak całkiem je odstawiam.
Kitka i Puszek nic sobie z kul nie robią. Kitka zaskoczyła mnie swoją aktywnością w przyjmowaniu gości, odwiedzili mnie moi Rodzice, a Kitka wykazała niespotykane zainteresowanie nimi, zwłaszcza moim Tatą... a w zasadzie jego butami <mrgreen> bo wcześniej był z Diunką na spacerku w lesie ;-)) Zapewne przyniósł ze sobą masę interesujących zapachów.

Noga, poza tym, że uniemożliwia normalne poruszanie się, fizycznie nie doskwiera specjalnie, za to psychicznie to i bardzo, właśnie z powodu niemożności normalnego poruszania się (a spacery z psem? a prace w ogrodzie? a wiele innych rzeczy?..). Do tego straszy wizja dość długiego leczenia i rekonwalescencji. Wiem, że to głupie, ale boję się, że trudno potem będzie wrócić do normalnej sprawności i kondycji.. Co tu dużo gadać: boję się, że przez ten czas się rozsypię <mrgreen>

W kwestii zdjęć postaram się poprawić, póki co chciałam podzielić się swoją radością - w końcu worek od Rufiego nie leży odłogiem <tańczy> Teraz często leży zagospodarowany przez Puszka, ostatnio to jego ulubione legowisko (no może jedno z dwóch).

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 14 maja 2014, 14:46
autor: yamaha
Taki worek (z zawartoscia <zakochana> ) to ja bym tez chciala <roll> <roll> <roll>
<lol>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 14 maja 2014, 14:50
autor: MoniQ
I ja też poproszę :) <zakochana>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 14 maja 2014, 15:12
autor: ozon
Yamaha, kto by nie chciał... <lol>

Obrazek

<zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Szkoda, że biedny Bajzelek jeszcze się nie oswoił, no ale postęp już jest, więc do końca tygodnia powinien się chłopak przyzwyczaić :-)
atomeria pisze: Kitka zaskoczyła mnie swoją aktywnością w przyjmowaniu gości, odwiedzili mnie moi Rodzice, a Kitka wykazała niespotykane zainteresowanie nimi, zwłaszcza moim Tatą... a w zasadzie jego butami <mrgreen> bo wcześniej był z Diunką na spacerku w lesie ;-)) Zapewne przyniósł ze sobą masę interesujących zapachów
Po przeczytaniu pierwszego zdania już myślałam, że postanowiła Cię wyręczyć, kawkę podała i zabawiała gości interesującą konwersacją <lol> <lol> <lol>
atomeria pisze:Noga, poza tym, że uniemożliwia normalne poruszanie się, fizycznie nie doskwiera specjalnie, za to psychicznie to i bardzo, właśnie z powodu niemożności normalnego poruszania się (a spacery z psem? a prace w ogrodzie? a wiele innych rzeczy?..).
A nie masz Aguś na osłodę jakiejś dawno odkładanej książki albo audiobooka, na którego przesłuchanie nigdy nie ma czasu? Albo kilku filmów, które czekały na wolną chwilę? Może to by Ci chociaż na chwilę poprawiło nastrój...
atomeria pisze:Do tego straszy wizja dość długiego leczenia i rekonwalescencji. Wiem, że to głupie, ale boję się, że trudno potem będzie wrócić do normalnej sprawności i kondycji.. Co tu dużo gadać: boję się, że przez ten czas się rozsypię <mrgreen>
:hug: Będziemy kciuki trzymać, żebyś jak najszybciej doszła do siebie, a zdaje się, że forumowe kciuki mają nielichą moc <ok> No i nie sądzę, żeby ta czwóreczka (i TŻ piąty <lol> ), którą masz w domu pozwoliła Ci się rozsypać, raczej nie ma takiej opcji :-D

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 14 maja 2014, 15:18
autor: asiak
A ja poproszę samą zawartość, bez worka... <lol> <lol> <lol>