Strona 149 z 206
Re: Tajga
: 23 sie 2016, 09:06
autor: Fusiu
Asiu
Pamiętam jak znalazłam Farcika. Też było mi ciężko, bo wymagał opieki niemal całodobowej, więc siedziałam z nim, a chłopaki moje zamknięte w domu. Ale teraz, gdy znalazłam mu domek, i to taki cudowny, to jest to moja wielka duma.
Więc jak Czarnulek znajdzie dom, to będziesz bardzo szczęśliwa. Pomogę z ogłoszeniami na FB. Ludzie raczej chętnie adoptują kotki, o ile są proludzkie. Ja niestety nie mogę znaleźć domu dla trojaczków, bo gdy przychodzi ktoś chętny i widzi jaką agresją reagują, to wszyscy pasują

A moje zapewnienia, o tym, że potrzebują czasu nic nie dają.
Wielkie kciuki za pozytywne zakończenie tej niemałej przygody <ok> <ok> <ok>
Re: Tajga
: 23 sie 2016, 11:01
autor: ozon
Z przydomniaczkami jest nieporównanie gorzej (w sensie trudności sytuacji adopcyjnej) i pewnie nieporównanie bardziej frustrująco - tyle czasu i serca, a i tak ciągle nie mogą znaleźć swoich ludzi.
Sonia pod tym względem jest super, jest miziasta, przylepna i obsługiwalna, czasem z wielkim trudem, ale jednak. Pobranie krwi na testy na FIV i FeLV było masakrą, ale też się udało, więc to jakoś tam rokuje.
I zdaje się, że mamy jakiś progres - dzisiaj rano obyło się w ogóle bez syków przez drzwi, dziewczyny zjadły swój pierwszy "wspólny" posiłek po obu stronach drzwi (w mniej więcej metrowej odległości) bez incydentów, no i Tajga do tej pory bardzo bojąca się zapachu Soni, zrobiła coś, co robi normalnie - wlazła mi bez krępacji na kolana i zaczęła ugniatać rękę, kiedy rozmawiałam z TŻ przez telefon, mimo że byłam w dresie świeżo pachnącym czarnidełkiem.
Czyli może jakoś przetrwamy <mrgreen>
Re: Tajga
: 23 sie 2016, 11:12
autor: ozon
ozon pisze:Czyli może jakoś przetrwamy <mrgreen>
do adopcji. Tu się nic nie zmieni, choćby się nawet (oby!) polubiły.
Nabijam sobie dzisiaj posty przez ten krótki czas edycji 
<mrgreen>
Re: Tajga
: 23 sie 2016, 11:31
autor: aneby
Fusiu pisze:Asiu
Ludzie raczej chętnie adoptują kotki, o ile są proludzkie.
Niestety chętnych jest baaardzo mało, lub wcale, zwłaszcza na dorosłe koty ... może ja jestem niecierpliwa, ale odezwała się raptem 1 osoba ...
Szybko dziewczyny przestały syczeć na siebie, trzymam kciuki żeby się jakoś zaakceptowały

Re: Tajga
: 23 sie 2016, 13:04
autor: ozon
aneby pisze:Niestety chętnych jest baaardzo mało, lub wcale, zwłaszcza na dorosłe koty ... może ja jestem niecierpliwa, ale odezwała się raptem 1 osoba ...
Niestety bywa, że przez długi czas nikt nie dzwoni, albo dzwonią sami... same nieodpowiednie osoby - tak to ujmę.
Re: Tajga
: 23 sie 2016, 14:04
autor: Fusiu
aneby pisze:Fusiu pisze:Asiu
Ludzie raczej chętnie adoptują kotki, o ile są proludzkie.
Niestety chętnych jest baaardzo mało, lub wcale, zwłaszcza na dorosłe koty ... może ja jestem niecierpliwa, ale odezwała się raptem 1 osoba ...
Szybko dziewczyny przestały syczeć na siebie, trzymam kciuki żeby się jakoś zaakceptowały

Oj tak, dorosłe koty, to inna bajka

Dla Lolusia już przestałam szukać domu. Bo kto by chciał drobniutkiego, 3 letniego kocura, który w pierwszym kontakcie ucieka gdzie pieprz roście. Ale wiem, że dzięki nam wiedzie bardzo dobre życie, czuwam nad nim zawsze.
Tak więc za wasze adopcje trzymam kciuki wielkie. Aby ktoś się szybko odnalazł, kto pokocha je do szaleństwa <ok> <ok>
Re: Tajga
: 23 sie 2016, 20:41
autor: Audrey
Ja również mocno trzymam kciuki z adopcję i cudowny domek. <ok> <ok>
Re: Tajga
: 23 sie 2016, 20:55
autor: Becia
Asiu, jeżeli decyzja zapadła, to trzymam kciuki za znalezienie wspaniałego domku dla Czernidełka <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> Gdybyście jednak nie byli pewni, to trzymam kciuki, by dziewczyny jak najszybciej się dogadały <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Re: Tajga
: 24 sie 2016, 23:55
autor: ozon
Dziękujemy za wszystkie kciuki i dobre myśli
Dobrze, że u mnie w mieście większość ludzi chodzi spać z kurami, bo na pewno stanowiłam przed chwilą malowniczy widok, przyczepiając pinezkami niebieskie worki na śmieci (pachnące, z Biedronki, a jakże <mrgreen> ) z boku balkonu, bo uświadomiłam sobie, że jak Sonia będzie patrzyła przez okno w sąsiednim pokoju, to ją Tajga może zobaczyć i jak skuma bazę, że to jest TA KOTKA, to się zacznie niepotrzebnie nakręcać. Może by nie skumała, ale strzeżonego... :-)
Re: Tajga
: 25 sie 2016, 07:44
autor: Natashas
To ja potrzymam kciuki, żeby zapach truskawek działał na Tajge kojąco
<ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
