Strona 16 z 59

: 08 paź 2012, 09:45
autor: Agnes
Witam w gronie osób, nie śpiącyh w nocy, wstających zanim słońce wstanie, a wszysto to spowodowane, biegającym małym wulkanem energii <lol>
ja wstaje między 4 a 6 od kilku miesięcy <diabeł>


nie martw sie, jak zostawicie go samego w domu, grzecznie pójdzie spać, musi przecież naładować bateryjki, żeby na nocne zabawy starczyły ;-))

: 08 paź 2012, 20:45
autor: Amber
Ufff, jakos przezyl nasz kicius sam w domu <mrgreen>
Maz przyjechal w polowie dnia sprawdzic czy wszystko jest OK, to misiek spal sobie smacznie <zakochana>

Wczoraj zrobilam kilka zdjec naszej kochanej przytulanki <serce>
Tak to sobie wygodnie spi na naszym lozku <zakochana>

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wybaczcie jakosc zdjec :-)

: 08 paź 2012, 20:50
autor: asiak
Ostatnia fotka super :ok:

: 09 paź 2012, 00:58
autor: Ania
Jaki słodziak :kotek:

: 09 paź 2012, 01:11
autor: Miss_Monroe
Cudna czekoladka. Śpiący maluch wygląda jak <aniołek>

: 09 paź 2012, 07:26
autor: Becia
Słodkie czekoladowe maleństwo <zakochana> <zakochana> <zakochana>

: 09 paź 2012, 08:15
autor: maga
Sama słodycz :)

: 10 paź 2012, 07:37
autor: EwaL
Amber, czekamy na informacje, czy spełniacie już wszystkie zachcianki maleństwa? :kotek: Jak przebiegają pierwsze dni? Jestem bardzo ciekawa, bo tych początków najbardziej się obawiam.

: 10 paź 2012, 07:52
autor: Amber
Meldujemy sie <mrgreen>
Wszystko jest dobrze :-) Misio jest kochany, do wycalowania i do wyprzytulania, spi z nami, biegnie jak sie go zawola, slodki jest <zakochana>
Juz powoli wychodzi z sypialni, jeszcze sam nie pojdzie do salonu, ale jak widzi, ze my wychodzimy z sypialni, to juz biegnie jako pierwszy. W salonie jest jeszcze zagubiony, ale firanki juz odkryl <lol> A ze mamy takie dlugie firanki lezace na podlodze, to zabawa jest przednia, jezdzenie na firankach. Juz spisalismy je na straty :-P
Ze dwa razy spadl z wysokiego taboretu, az mi serce stanelo, ale jak to kot, wyladowal na czterech lapkach :-)
Duzo je, kuwetkuje, kupka sie juz chyba ustabilizowala, odpukac :-)
Jedyne co mnie troszke martwi, albo moze raczej chwyta za serce to ten jego placz. Ciagle chodzi i wola braciszkow i mame. Jesli jestesmy z nim i poswiecamy mu 100% uwagi to jest dobrze, ale jak tylko znikniemy chocby do lazienki to zaczyna plakac pod drzwiami. Niby jest lepiej, bo placzu mniej niz w niedziele, ale smutno mi jak on tak przezywa... Choc zastanawiam sie czy teraz to juz nie jest chec zwrocenia na siebie uwagi. To juz czwarty dzien. Mam nadzieje jednak, ze placz bedzie coraz mniejszy, bo jest mi go strasznie szkoda, a niestety np. rano jak sie szykuje do pracy, nie moge mu poswiecic 100% uwagi :-(

: 10 paź 2012, 08:16
autor: EwaL
Mam nadzieję, że te płacze szybko miną. A kuwetę masz krytą? Ja kupiłam krytą Catiti i oglądam ją podejrzliwie. Zastanawiam się, czy nie jest za wysoka dla 3 miesięcznego kociaka?