Dziewczyny, śliczne koty to ja oglądam w Waszych wątkach, wcale nie schlebiam ani nic z tych rzeczy, naprawdę tak myślę (chociaż nie za często o tym Wam piszę, bo ja raczej skryta i nieśmiała jestem

)
Ja natomiast wiem, że moje koty są piękne, bo je kocham

Czyli subiektywnie piękne.
Bazyl może będzie dużym miśkiem, ale ani oko nie to, ani czoło, ani futro <mrgreen> Chociaż pucki ma szansę mieć piękne <lol> Za to Kitka jest najpospolitsza z najpospolitszych przecież... i naprawdę gdyby nie Wy, to bym była przekonana, że tylko nam się może podobać, bo jest przemiła i przekochana i to przez pryzmat jej charakteru na nią patrzymy

Dzięki dziewczyny.
A co do koloru futra Bajzelka, nie wydaje mi się, że to od słońca... A możliwe, że od ogrzewania podłogowego? Chociaż to mi się mało prawdopodobne wydaje, podłoga w dotyku nawet się ciepła nie wydaje, ledwie nie zimna...
No nie wiem, może po prostu tak ten Bazyl ma i już...