Ano żyjemy, jeno zapracowani. A to trzeba gazetę składać, a to projekt na gwałt pisać, a teraz mam jedną książkę do redakcji i drugą do pisania. Ta druga, do napisania, jest o psach. Mam nadzieję, że uda mi się "sprzedać" też ksiązkę o kotach, wtedy napisałabym, porządniej o komunikacji.
Poza tym, szykują się zmiany. Być może jesienią przeprowadzimy się całym stadem do Włoch. Ale szczegóły będą znane dopiero w sierpniu.
Poza tym Korek schudł, jest czystym żywym kocim mięśniem. Jest w stanie polując na muchę przebiec tak przez mieszkanie, że ani razu nie dotyka podłogi
