Strona 154 z 185
Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
: 15 lut 2016, 08:46
autor: yamaha
Cudne te kociaste Twoje, bez dwoch zdan <zakochana> <zakochana>
(a Yogus to cos przeskrobal czy jak, taka ma mine przepraszajaca na przedostatnim <lol> )
Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
: 15 lut 2016, 12:19
autor: Natashas
Piękni są, można przepaść w tych ich błękitnych oczkach <zakochana>
Ja potrzymam kciuki za sprawy kuwetkowe <ok> <ok> <ok> <ok>
Dobrze, że Carmelci się poprawiło, oby już te drapanie ustało całkowicie <ok> <ok>
Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
: 17 lut 2016, 13:31
autor: Yolla
Moje też niestety czasem się kotłują

a w lecznicy też ciągle przesiadujemy jakby futra miały tam jakieś udziały i dbały o finanse naszej wetki <lol>
Rzeczywiście karmnik na czipa jest super rozwiązaniem przy konieczności stosowania dwóch różnych karm ale fakt że koszt jest duży. Zostaje tylko karmienie na godziny dopóki nie wytropicie co uczula Carmelkę.
Dobrze, że Carmelka ma się lepiej

i chyba nie ma już sensu jechać do dr Tęczy bo jak nie ma objawów to sama dieta wystarczy.
Głaski dla urwisów

Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
: 04 mar 2016, 19:15
autor: Kamiko
Matko jacy oni już dorośli
Za dobre rozwiązania <ok>
Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
: 04 mar 2016, 22:57
autor: sandra
Przepiekni są, szczególnie na Yogusia po prostu nie mogę sie napatrzeć, wyglada tak cudownie puszyscie

Trzymam kciuki zeby problemy z jedzonkiem zostały szybko rozwiązane

Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
: 12 mar 2016, 00:09
autor: Beate
Oczy Yogusia i pręgi Carmelci <serce> <serce>
<ok> <ok> <ok> <ok> za szybkie wyjście na prostą.
Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
: 13 mar 2016, 12:51
autor: fado123
oj za dużo tych piękności na tym forum, co chwilę się zakochuje <zakochana> piękne koty cudowne <serce>
Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
: 19 mar 2016, 06:08
autor: Aga12
Koty piękne,puchate i dostojne.A te prążki na ogonie.....no padłam po prostu.Cudniaste.

<zakochana> <zakochana>
Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
: 21 mar 2016, 13:37
autor: Hann
Cudne są! Zdjęcie na podusi... <oops>
Trzymam mocne kciuki za kocie brzuszki

Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
: 28 mar 2016, 20:45
autor: Malena
Długo nas nie było <oops> dużo się przez ten czas działo. Przez ostatnie miesiące nie jeden raz zaliczaliśmy lekką poprawę tylko po to żeby zaraz po tym zaliczyć kolejny dół i następny itd. Suma summarum zdecydowaliśmy się na zrobienie Carmelce testów alergicznych - mimo ich niemiarodajności <oops> Okazało się, że jednak Trovet mimo początkowej poprawy bardzo jej nie służył, nie wiedzieliśmy jaką następną karmę jej kupić, a biedactwo wyglądało jakby była poparzona, rozpalona do czerwoności skóra, wydrapane do krwi futro, coraz większe gołe placki - czuliśmy się już tak bezradnie, stwierdziliśmy, że jednak spróbujemy testów i teraz z perspektywy czasu nie żałuję wydanych pieniędzy. Mamy jakieś konkrety, wiemy czego nie można jej dawać i najważniejsze, że to się sprawdza - mamy ogromną poprawę!!! a jak tylko raz zrobiłam eksperyment i dałam jej puszeczkę która podobno miała tylko 1% składnika który ją uczula, natychmiast wróciło ostre drapanie więc więcej takich prób nie robię. Wykorzystując znajomości naszej kochanej Audrey (Aniu dziękujemy Tobie i oczywiście Dominice i jej fundacji <serce> ) udało nam się zamówić dla Carmelki karmidło na chipa z 15% rabatem. Początki były trudne bo mimo, że Carmelka ma wszczepionego pod skórę chipa, karmidło nie za każdym razem się otwierało (nie wiem czy zastosowano jakiś kiepski chip czy umieszczono go w niewłaściwym miejscu i kot musi nienaturalnie głęboko usadowić się przy misce, nieomalże dotykając tułowiem do czytnika żeby miska w ogóle się otworzyła i to też nie zawsze) teraz chodzi z zawieszką która była w komplecie i nie mamy już tego problemu, ale myślę o tym żeby jednak wszczepić jej drugiego chipa bo zawieszka troszkę ją drażni. A w planach kupno drugiego karmidła dla Yogusia, żeby biedaczek z jedzeniem nie musiał czekać aż pańcia wróci z pracy.
No cóż cioteczki nie pozostaje mi nic innego jak podziękować serdecznie za wszystkie trzymane kciuki

i pokazać kilka fotek...
Pozdrawiamy cieplutko i życzymy wszystkiego najlepszego.