Strona 1557 z 1986

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 20 lis 2015, 18:08
autor: margita
Missuniu <serce>
spóźnione życzonka od ciotki margitki ... <mrgreen>
100 lat, zdrówka i mnóstwa zabawy .... <serce> <serce> <serce> <serce>
:kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:
:winko: :winko: :winko: :winko: :winko:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 20 lis 2015, 18:45
autor: margita
no troszkę musiałam się cofnąć aby zdjęcia Missuni zobaczyć ... <mrgreen>
ale warto było ... Misunia przepiękna kudłatka ... przepiękna ... <zakochana>

ale bardzo było przyjemnie zobaczyć też Was ... <mrgreen>
A Ty wyglądasz jak małolata ... to chyba Twoje 25 urodziny były ... czyż tak?
Buziaki wielkie i spóźnione życzonka urodzinowe dla Ciebie też przesyłam, wszystkiego najlepszego, 100 lat i zdrówka przede wszystkim :winko:
pozdrowionka dla Was :kiss:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 20 lis 2015, 19:18
autor: yamaha
<mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>
29-te te urodziny tak tak <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>

:kiss:

A Missunia wziela sobie Twoje zyczenia do serca : ciemno, leje jak z cebra, ale co tam, ona w ogrodzie......
Znowu wroci mokra jak kaczka :mdleje:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 20 lis 2015, 19:21
autor: margita
yamaha pisze:<mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>
29-te te urodziny tak tak <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>

:kiss:

A Missunia wziela sobie Twoje zyczenia do serca : ciemno, leje jak z cebra, ale co tam, ona w ogrodzie......
Znowu wroci mokra jak kaczka :mdleje:
Bronuś jak pada ... to spaceruje bardzo krótko ... <lol>
kółko zrobi i po chwili pod drzwiami już stoi ...

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 20 lis 2015, 19:23
autor: yamaha
Missy lezy pod krzaczorami najczeciej jak mocno pada.
Ale jako, ze noc czarna, to nie wiem, gdzie <lol>

Jedyne co dobre, to to, ze jak wychodzi jak jest ciemno, to sie zupelnie nie oddala, wystarczy stanac w drzwiach i zawolac, juz jest w domu (i zebrze o przysmaczki, oczywiscie, ze niby grzeczny kotek wrocil, jak go wolali, to trzeba dac przysmaczka).

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 20 lis 2015, 19:29
autor: asiak
yamaha pisze:Missy lezy pod krzaczorami najczeciej jak mocno pada.
Ale jako, ze noc czarna, to nie wiem, gdzie <lol>

Jedyne co dobre, to to, ze jak wychodzi jak jest ciemno, to sie zupelnie nie oddala, wystarczy stanac w drzwiach i zawolac, juz jest w domu (i zebrze o przysmaczki, oczywiscie, ze niby grzeczny kotek wrocil, jak go wolali, to trzeba dac przysmaczka).
Grzeczna Biedroneczka <zakochana> Przysmaczki koniecznie <lol>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 20 lis 2015, 19:51
autor: margita
to faktycznie grzeczna ... :kotek:
Bronisław latem dziurę w ogrodzeniu wynalazł i do sąsiadów na podwórko powędrował ...
i w ogóle się nie słuchał aby wrócić do domu ...
Pan musiał po niego iść ... i na rękach przynieść ... :brzydal:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 22 lis 2015, 16:02
autor: yamaha
Kudlaaaaaaaczem jestem <tańczy>

Obrazek

Obrazek

Pancia mowi, ze lubi persiatka.... czyz nie mam troche persiatk'owatego profilu ? Mam ? Styknie ! Poki ja tu rzadze, zadnego persa w tym domu NIE BEDZIE <diabeł> ! Ha !

Obrazek

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 22 lis 2015, 16:07
autor: asiak
Ło, matko <shock> Chyba sroga zima idzie <shock> Biedroneczka taka ofutrzona <zakochana>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 22 lis 2015, 16:08
autor: yamaha
<lol> No chyba to rosnace futro strasznie duzo energii pochlania. Bo Missy oostatnio wcina za dwoch, ale jakos nie tyje <suchy>