Strona 157 z 1986

: 05 wrz 2012, 09:08
autor: yamaha
<oops> dziekujemy za komplementy :->

: 05 wrz 2012, 10:04
autor: Miss_Monroe
Piękna <serce> !

: 05 wrz 2012, 11:15
autor: Bartolka
Jest z niej prawdziwa Miss <serce>
yamaha :-) Napisz coś o Missy charakterze, jej zachowaniach, upodobaniach i o Waszej relacji :-) Może to przez podobieństwo do forumowej Alicji, ale wydaje mi się, że jest w niej arystokratyczna nuta, szaleństwo owszem, ale duma ponad wszystko ;-))

: 05 wrz 2012, 11:22
autor: ania1978
śliczna koteczka <serce> prawdziwa księżniczka <zakochana>

: 05 wrz 2012, 11:29
autor: yamaha
Dobrze Ci sie wydaje, Bartolko. Missy jest przede wszystkim KSIEZNICZKA. I jak na "niebieska ( <lol> ) krew" przystalo, wiekszosc rzeczy robi tak, jak jej sie podoba.
O wybrzydzaniu przy "mokrym" nie bede sie powtarzac, Jej Ksiazece podniebienie lubi tylko rybki. Mieso jest dla pospolstwa. Jak Pancia ma takie kaprysy, zeby nakladac mieso do miseczki, to niech potem wyrzuca. Jej sprawa. Missy wasow w to nie miesza.
Missy miala byc kotem TZ'a (prezent na jego urodziny), ale czy to CZLOWIEK rzadzi w relacji kot/ludz ? Nigdy <lol> Missy wybrala wiec mnie : spi po mojej stronie lozka, mnie wita z dumnie wyprezonym ogonem i przy wejsciu, na kazdym schodku domu, kaze sie miziac, inaczej nie przepusci na nastepny schodek (wchodzenie po schodach na przyklad w poludnie, jak jade na obiad, zabiera mi teraz jakies dobre 5 minut).
Missy nie jest kotem-pieszczochem, do Bentley'a jej daleko. Lubi mizianki i drapanie pod brodka, ale wtedy kiedy ONA ma na to ochote. Jesli nie, gdy tylko przy niej przykucamy, zeby poglaskac, bardzo ostentacyjnie podnosi doopke i przemieszcza sie - niedaleko, tak z metr, tyle po prostu, zeby nasze lapki jej nie dosiegnely <lol>. Za to uwielbia bycie z nami. Gdzie my, tam i kot. Blisko, tuz tuz, ale bez dotyku - najczesciej lezy pod fotelem przy biurku, jesli ja siedze przy kompie, albo na szklanym stoliku przed kanapa, gdy ogladamy TV, na podlodze w pokoju, gdy wieczorem kladziemy sie do lozka. Na kolanach i "na rekach" Missy nie siedzi nigdy. Owszem, daje sie wziac, podniesc, przeniesc, ale pod warunkiem, ze nie bedzie to trwalo zbyt dlugo.
c.d.n.

: 05 wrz 2012, 11:44
autor: yamaha
Missy UWIELBIA byc na dworze. Jest kotem z hodowli "na 19 pietrze", wiec jako maly kociak nigdy na dwor nie wychodzila. U nas, zaraz po przywiezieniu, tez nie. Siedziala po prostu przy oknie. Powiedzenie, ze "jak sie malego kotka do czegos nie przyzwyczai, to nie bedzie tego pragnal" jest w jej wypadku bledne. Musimy BARDZO uwazac, jak tylko otwieramy gdzies okno lub drzwi, bo kicia ma jedno tylko w glowie - czuc "wiatr we wlosach" (moze to wina naszej motorowej pasji, ktora sie na kota przerzucila ? <strach> ).
Nie ucieka, nie biegnie daleko, ale widac wyraznie, ze na zewnatrz jest szczesliwa. Natomiast jej Ksiazece pochodzenie nie pozwala jej "dopraszac sie" o wychodzenie (jeszcze by sobie pospolstwo wyobrazilo, ze ma nad nia jakas wladze <rotfl> ). Nie mialczy pod oknem/drzwiami, zeby ja wypuscic. Jak pozwalamy, to wychodzi. Jak nie, to bawi sie albo lezy w domu. Taki grzeczny wlochacz <zakochana>.
Missy "malo" spi. Juz wyjasniam. Jak nas nie ma w domu (czyli prawie caly dzien, poza obiadowa przerwa), podejrzewamy, ze spi caly czas. Ale jak tylko jestesmy my, to BARDZO rzadko uklada sie do spania. Zwykle albo sie z nami bawi, albo po prostu lezy spokojnie, byczac sie jak na Ksiezniczkowego Brytka przystalo, blisko nas. W week-end tez najczesciej jest "zywa", choc nie powiem, zdarzylo jej sie zdrzemnac po poludniu na komodzie w sypialni (gdzie spi rowniez w nocy). Ktos kiedys powiedzial, ze porzadny Brytek spi 18 godzin dziennie.... Missy chyba zbyt duzo brytkowych genow w tej kwestii nie ma ;-))

: 05 wrz 2012, 12:23
autor: asiak
No, przecież ona ma wiewiórkowe geny, a nie brytyjskie <lol>

: 05 wrz 2012, 12:44
autor: Agnieszka7714
Już to pisałam, ale skradłaś mi serce dziewczynko <zakochana>

: 05 wrz 2012, 13:46
autor: Kamiko
Coś jest w tym co napisałaś , że Missy kocha wiatr we włosach , na zdjęciach w plenerze widać zupełnie inną Missy :kotek:

: 05 wrz 2012, 14:22
autor: Bartolka
Dzięki za super opis :kiss: Zupełnie zmienia mi się wyobrażenie Księżniczki Missy jak coś więcej o jej osobowości wiem :-)
Kamiko ma rację z tym wiatrem we włosach <lol> Zresztą super, że jej brak lęku przed przestrzenią i zadowolenie na świeżym powietrzu pokrywa się z plenerowymi warunkmi jakie możecie jej zapewnić. Charakterek ma podobny do moich panienek, dlatego zapytałam Lenki skąd u kota chęć przesiadywania i tulenia się na kolanach. Moje zawsze w polu widzenia, zawsze blisko, śpią na przemian w łóżku obok mnie.
A z jedzeniem tez tak u mnie bywa i też tak jak Ty przechodziłam przez testowanie różnych puszek, saszetek i co najgorsze gust im się zmienia jak w kalejdoskopie <lol>
Najważniejsze, że wzorcowo wcina chrupki :kotek: :-)