Strona 1563 z 1986

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 30 lis 2015, 17:20
autor: yamaha
Tylko jeszcze zeby Twoj matematyczny wzor zastosowac, to bym musiala wiedziec, jak w skladzie karmy wyczytac te wszystkie rzeczy <lol>

Glownie to wcina moj Niedzwiedz (pomieszane z troche rybnym i troche RC) :
file:///Regional%20Farm%20Chicken%20GB.pdf

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 30 lis 2015, 17:31
autor: Becia
Ja, tak jak Mago, podejrzewałabym, że Missy nie stołuje się w ogrodzie, więc więcej zje w domu ;-))

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 30 lis 2015, 17:46
autor: yamaha
No wczoraj sie chyba gdzies zle postolowala... dzis rano lekkie rozwolnienie : dawaj Pancia, juz wypindowana i w szpilkach : myj doopcie kotu o 7h30 rano <lol> <lol> <lol>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 30 lis 2015, 19:42
autor: Becia
Chciała Pańcia kota, to niech w szpilkach pupcię kotu myje <lol> <lol> <lol>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 30 lis 2015, 19:46
autor: yamaha
<lol> <lol> Nie no, szpilki zdjelam <lol>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 01 gru 2015, 09:18
autor: Kasik
Fusiu pisze: Natomiast jeżeli faktycznie chciałabyś wyliczyć ilość węglowodanów aby upewnić się czy jest ok, to jest na to prosty wzór:

Węglowodany w mokrej masie= 100%- % zawartość wody- % białka-% tłuszczu- % zawartość popiołu - % zawartość włókna

w suchej masie= ilość węglowodanów w mokrej masie/(100-wilgotność karmy)*100
Asiu :haha: No kocham Cię <serce> Ale pojechalas z tym prostym wzorem :haha:

No faktycznie trudny nie jest, ale jakoś do głowy mi nie przyszło samej liczyć :-o <oops>

Ja tam myślę, że Missunia <serce> postanowiła zadbać o warstwę tłuszczyku na zimę :kotek:
W końcu murawa w ogrodzie nie jest podgrzewana :-)
Ciekawe po czym ta doopka była myta, widać niektóre z ogrodowych żyjątek pobudzają trawienie <gwiżdże>
U nas jak co roku o tej porze, Kaya wysuwa jak małe prosie, aż dziwne, że jeszcze tak nie wygląda <hm> <serce>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 01 gru 2015, 09:51
autor: Fusiu
yamaha pisze:Tylko jeszcze zeby Twoj matematyczny wzor zastosowac, to bym musiala wiedziec, jak w skladzie karmy wyczytac te wszystkie rzeczy <lol>

Glownie to wcina moj Niedzwiedz (pomieszane z troche rybnym i troche RC) :
file:///Regional%20Farm%20Chicken%20GB.pdf

yyyy.. a co to za link? :mimbla:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 01 gru 2015, 09:52
autor: yamaha
Trza go skopiowac, bo to pdf jest ;-))

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 01 gru 2015, 10:10
autor: Fusiu
U mnie się nie otwiera :) <oops>

Wszystkie dane z opakowania trzeba wsiąść 8-)

Pokaż lepiej Missunie czy faktycznie boczki jej rosną <roll> <roll>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 01 gru 2015, 10:21
autor: yamaha
:hidden: Ktos o cos pytal ? :hidden:

(nie mam ani jednej fotki, ale przeciez dopiero co byly, cofnij sie o strone lub dwie)