Strona 1567 z 1986
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 04 gru 2015, 14:24
autor: yamaha
<lol> Musialabym zamknac i zakleic tasma <lol>
(Missy nie jest specjalnie kartonowa, czasem jak jakis lezy to poniucha i wejdzie, ale zeby jakos to uwielbiala, to nie)
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 04 gru 2015, 14:24
autor: Luinloth
yamaha pisze:<lol> Musialabym zamknac i zakleic tasma <lol>
(Missy nie jest specjalnie kartonowa, czasem jak jakis lezy to poniucha i wejdzie, ale zeby jakos to uwielbiala, to nie)
O, a ja już myślałam, że mam dziwnego kota co kartonów nie lubi <mrgreen>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 04 gru 2015, 15:34
autor: PyzowePany
Albo odwrotnie, wagę do kartonu, potem do środka kota i kukać ile wyszło <mrgreen>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 05 gru 2015, 09:28
autor: yamaha
Wazenie zalatwione <mrgreen>
1) <shock> ja schudlam
2) kot ciut przytyl, ale szalu nie ma.....
Missunia wazy 5kg300, cioteczki.
Zwazywszy na obecne futro, tragedii nie ma (latem bylo 5kg100 o ile dobrze pamietam)
Ide dosypac RC do miski <lol> <lol> <lol>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 05 gru 2015, 18:44
autor: Kamiko
No widzisz ile dobrego z tego wyszło , kot najedzony chodzi po domu , a Ty dumna z siebie , bo lżejsza niż myślałaś

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 05 gru 2015, 20:44
autor: gloria
moja Elsa kwalifikuje się jeszcze na wagę kuchennę, na wadze stawiam bardzo dużą miskę, taruję i wkładam Elsę, na początku od razu chciała wyskakiwać, a teraz o dziwo normalnie siada i się nie rusza w tej misce...
a może do kartonu jakiegoś i na wagę
edit: zdublowałam pomysł z kartonem

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 06 gru 2015, 12:32
autor: Luinloth
Moja kuchenna to taki sam typ jak łazienkowa - szklana płytka. Eris na to nie ma zamiaru wchodzić

Chłop wchodzi z kotem i bez kota, może to nie jest najdokładniejszy sposób, ale pozwala pilnować wagi jakoś. Od początku mamy równe 5 kilo (noo, na samym początku minimalnie mniej, ale kot się wtedy chyba żywił powietrzem). W ogóle to okazało się, że nasza waga zawyża, bo u weta było 4700, to może i Duża jest mniejsza <gwiżdże>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 07 gru 2015, 00:02
autor: dagusia
Ja kiedyś niunię ważyłam w misce na kuchennej ale już jest za duża :-) Teraz też to robota męska- ja na wage nie wchodze i nie mam zamiaru <rotfl> <rotfl> <rotfl>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 07 gru 2015, 20:17
autor: yamaha
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 07 gru 2015, 21:21
autor: PyzowePany
Wąsy

<zakochana> <zakochana> <zakochana> i to dumne spojrzenie... Marszałek Piłsudski normalnie

<mrgreen>