Strona 1584 z 1986
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 08 sty 2016, 18:54
autor: yamaha
U nas sprawdzona jest tez pileczka z dzwoneczkiem w srodku.
Ale zupelnie nie ma porownania z wedka.
I reka TZ'a.
Ja sie do zabawy wedka nie nadaje, rozumiecie ? <diabeł>
Czasem macham, macham, Missy nic.
TZ ledwie usiadzie i wezmie w reke, a ta sie wywala brzuchem i robi polowanie.
Normalnie zdrada <diabeł>
Na szczescie rano w lozku kladzie sie tylko z mojej strony <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Moj kicius <zakochana> <zakochana>

(a to teoretycznie urodzinowy prezent TZ'a <rotfl> )
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 08 sty 2016, 19:29
autor: yamaha
Moj przytulaczek <zakochana>
(prosze nie patrzec na mnie <lol> koniec tygodnia, makijaz zmyty i lampka szampana w zoladku... do tego stary domowy sweter <rotfl> )

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 08 sty 2016, 19:35
autor: Sonia
<lol> <lol> <lol>
Jakie szczęście na pysiu Missy wymalowane <rotfl>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 08 sty 2016, 19:37
autor: yamaha
<lol> Soooooooooooniu <diabeł>
(chwilke sie daje tak potrzymac i wycalowac pyszczek.... ale nie za dlugo, oczywiscie <lol>
Uprzedzilam TZ'a : bierz aparat, bede trzymac kota

)
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 08 sty 2016, 19:39
autor: Julcik
Missunia jest wybitnie zdegustowana, biedactwo! <lol>
Ale i tak zazdroszczę, że możesz się poprzytulać do Jej Puchatości <zakochana>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 08 sty 2016, 19:40
autor: Sonia
Missy, jak moja Brysieńka, ona też była taka szczęśliwa, jak ją brałam poprzytulać na rękach <mrgreen>
Pół minuty wytrzymała, a potem było wierzganie kopytkami. Tami też wierzga i jęczy. Dobrze, że choć Tobinka można sobie ponosić, choć za długo się nie da, bo ręce coś ostatnio zaczynają mnie boleć

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 08 sty 2016, 19:43
autor: yamaha
Nie wiem jak Wy, ale mojej Missy to sie zupelnie nie da utrzymac "na sile".
Tak wierzga (i ma naprawde sporo sily) ze chocby nie wiem, jak chciec, to sie nie da utrzymac.....
Wiec korzystam, ile sie da <mrgreen>
Tylko SZYBKO. <mrgreen>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 08 sty 2016, 19:44
autor: Sonia
Tamisia się też nie da utrzymać wierzga i jak czołg się odpycha z taką siłą, że nie ma mocnych

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 08 sty 2016, 19:45
autor: yamaha
O to to to !
Oni chyba z tej samej gliny <rotfl>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 08 sty 2016, 19:46
autor: Luinloth
Eriska wierzga, chyba że się ją złapie w kulkę. Wtedy protestuje wokalnie <mrgreen>