Strona 1585 z 1986

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 08 sty 2016, 19:51
autor: Julcik
Spróbuj ją wziąć w wystawowej pozie, może dłużej posiedzi ;-)

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 08 sty 2016, 19:53
autor: yamaha
Czyli jak ?

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 08 sty 2016, 20:06
autor: Julcik
http://www.bricatclub.pl/files/12big.jpg
Mniej więcej tak. Nie mogę na tym komputerze znaleźć żadnej Avarowej foty z wystawy, więc posiłkuję się zdjęciem ze strony BRI CAT CLUBU. Dużo z Avarim ćwiczyliśmy tę pozę, żeby na wystawie się godnie prezentować, więc siłą rzeczy stała się pozycją wyjściową do noszenia na rękach :-)

Avari uwielbia też pozę "na dzidziusia" w dwóch wersjach
1) jedna ręka między tylne nogi, druga między przednie i kot jest w kołysce ;-)
2) przerzucam go przez ramię, tak jak niemowlę po jedzeniu ;-) on to szczerze uwielbia i zawsze ugniata
Może, w którejś pozie Missy się sodoba <roll>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 08 sty 2016, 20:27
autor: yamaha
<strach> Ale w tej wystawowej to moje rece nie wytrzymaja <strach>
5 kilo tak na rekach to niewiem czy dlugo potrzymam <strach>

Wersji numer 1.... nie wiem czy sie odwaze <rotfl> nie zapominaj, ze brzusio Missuni jest zupelnie niedotykalskie :haha:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 08 sty 2016, 20:36
autor: Julcik
yamaha pisze:<strach> Ale w tej wystawowej to moje rece nie wytrzymaja <strach>
5 kilo tak na rekach to niewiem czy dlugo potrzymam <strach>
A widzisz to jest jakiś plus! Będzie biceps do pozazdroszczenia <mrgreen>
Wiem o czym mówisz, bo na wystawach ręce często mdleją, ale wyobraź sobie ludzi z 7-9 kg kotami, to jest dopiero trening siłowy! Raz musiałam podmieniać znajomą, bo minęło 10 min porównania, a sędzia jeszcze nie zamierzała kończyć. Dodam, że wystawiany kocur ważył 8,5kg <diabeł>

Ale małymi krokami do celu <mrgreen>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 08 sty 2016, 20:37
autor: MoniQ
Zawsze mnie zastanawia co koty sobie myślą jak my je tak tarmosimy, nosimy, całujemy..... :D
Missy wygląda jakby już właśnie jej się cierpliwość skończyła :D :kotek:
Julcik pisze: 2) przerzucam go przez ramię, tak jak niemowlę po jedzeniu ;-) on to szczerze uwielbia i zawsze ugniata
Może, w którejś pozie Missy się sodoba <roll>
Ja Kaliskę też tak noszę :D I lubi też jak się ją nosi jak dzidziusia kiedy leży na pleckach <mrgreen>
A Mordimuś noszenia w żadnej postaci nie toleruje. Znaleźliśmy pozycję, w której nawet wytrzyma obcinanie pazurków, ale przyjemności z tego nie czerpie...

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 08 sty 2016, 21:12
autor: elsa
Kto tam paczy na anturaż, jak tu Missy na horyzoncie <zakochana> <zakochana> <zakochana> Ale Pańcia, nie masz co się czepiać szczegółów, wyglądasz super!

Ech, wspaniałym kotem pod względem tarmoszenia i noszenia był nasz pierwszy Eraiek. Jak szykowałam się do pracy i myłam zęby, to koniecznie musiałam nosić go na rękach. On nam towarzyszył wszędzie! Mnie, córeczce, mężowi. Jemu często wskakiwał na plecy. Nataszki nie odstępował na krok. To był kot wyjątkowy, który od pierwszych minut w domu zawładnął naszymi sercami. Bardzo za nim tęsknimy, ta więź była niesamowita. Żeby nie zaśmiecać nie swojego wątku wrzucę kilka zdjęć do swojego, już na nich widać jego miłość i oddanie człowiekowi <serce>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 08 sty 2016, 21:16
autor: norka
mój Wezyr sam domaga się noszenia...zwykle o 7 rano,na szczęście nie codziennie :-)
wygląda to tak że wstaje z mojego łóżka ,idzie do przedpokoju i zaczyna wołać ,ja do niego idę a on się ustawia tak bym go wzięła na ręce w momencie kiedy go podnoszę zaczyna mruczeć i tak sobie chodzę kilka minut z rozmruczanym kotem ,rozłożonym na moim ramieniu :-)a co się nacałuję przy tym to moje <mrgreen> <mrgreen> po czym kładę w rozecie a on jak grzeczne dziecko zasypia a ja wracam do łóżka...potem ok 9 rano przychodzi do łóżka pod kołdrę na mruczanki i mizianki :-) :-) :-)

super Yamaszko z Missy wyglądacie ...choć poziom szczęśliwości na zdjęciu macie zupełnie inny <lol> <lol> <lol>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 08 sty 2016, 21:22
autor: elsa
norka <zakochana> <zakochana> <zakochana> piękna sprawa <serce>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 08 sty 2016, 21:25
autor: norka
kocham te chwile <serce> <serce> <serce> ... :-)