Strona 1593 z 1986

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 19 sty 2016, 20:53
autor: elsa
Widać miss Missy woli polegiwać na tej pięknej, jasnej kanapie, wszak pięknie będzie widać na niej to, co Pańcia ma zacząć zbierać do siaty <mrgreen> :kotek: <mrgreen>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 19 sty 2016, 22:23
autor: anex
yamaha pisze:
anex pisze:Yamaha, Ty jeszcze interes możesz zrobić na Missy. Zbieraj jej wyczesane futrzysko do siaty i przerabiaj na poduszki. Tyle go ma, że pół Żabolandii obskoczycie z nowym biznesem :haha:
W tym zdaniu jest jedno absolutnie absurdalne slowo <lol> <lol> <lol>
strzyż jak owcę, moja rada.
<lol>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 20 sty 2016, 07:57
autor: Sonia
Missuniu jaka z ciebie mądrala jest <mrgreen> :kotek: <zakochana>
Dobrze, że choć na białym kocyku ci Pańcia zdjęcie zrobiła, zawsze można sobie trochę wyobrazić, że to na śniegu <lol>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 20 sty 2016, 07:58
autor: yamaha
Wylegiwanie sie Missy na kanapie jest rzecza prawie rownie rzadka jak wylegiwanie sie na drapaku, serio.
(dlatego jak sie tam uklada, chwytam za aparat <mrgreen>)

Najlepszy jest (zdezelowany juz do granic mozliwosci) LUI (no jak go wyrzucic, jak ?), rowno z nim stare wiklinowe kuchenne krzeslo i rondelek z zooplusa.
Potem ida : podloga, komody, brzeg/porecz kanap....

Dawno juz stwierdzilam, ze MIEKKIE podloza nie sa dla mojej puchatki :nie:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 20 sty 2016, 08:01
autor: Sonia
Ona ma tyle miękkiego na sobie, że nie potrzeba jej więcej <mrgreen>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 20 sty 2016, 10:24
autor: Fusiu
<zakochana> <zakochana> niezmiennie chcę się w nią cała zanurzyć <zakochana> <zakochana>

Mój Radek też tylko twardości preferuje <lol>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 20 sty 2016, 10:45
autor: elsa
Sonia pisze:Ona ma tyle miękkiego na sobie, że nie potrzeba jej więcej <mrgreen>
Ta sama refleksja przyszła mi na myśl <mrgreen> I jak patrzę na moje futra z ich różną długością, to ta teoria ma faktycznie zastosowanie - na kanapie wyłącznie wyleguje się Sonia <mrgreen>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 20 sty 2016, 12:23
autor: norka
normalnie dałyście mi do myślenia.... :-) i teraz się zastanawiam co preferuje Wezyr....hmmm i wychodzi mi że tak po równo i miękkie i twarde <lol>

Missy na kanapie urocza <zakochana> jak zawsze i wszędzie <zakochana> <zakochana>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 23 sty 2016, 12:18
autor: yamaha
Natke marchewki wcinac, no obciach normalnie dla porzadnego kota pfffffffffffffff
Obrazek
Nie wiem jak tak mozna, re-pffffffffff

Ooo Panciu, co to ? Obierki marchwi ? Wygladaja smakowicie <zakochana>

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


O rany, najpierw musialam marchew skrobac, teraz papryka do krojenia :mdleje:

Obrazek

Obrazek

Ale sie urobilam

Obrazek



Jak powszechnie wiadomo, MOJ KOT NA STOL NIE WCHODZI :
Obrazek

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 23 sty 2016, 12:22
autor: MoniQ
Missuniu, wyjdziesz za mnie?

Kocham <serce> , Mordimuś