Strona 161 z 299

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 26 sty 2013, 19:52
autor: asiek
Ale łobuziarstwo pięknie wyrosło.Wyobrażam sobie jaki trzeba mieć zmysł żeby któregoś nie nadepnąć w jego nowej kryjówce! <lol>

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 28 sty 2013, 16:33
autor: kotku
Dzięki kochane! :) W imieniu dwóch diabołów <diabeł> <diabeł> bardzo dziękuję za tyle pięknych słów.
Morus aż się zarumienił i nadymał pucki ze szczęścia. Tosiek jak to Tosiek. Westchnął i udał, że go to całkiem nie obchodzi, bo przecież jest oczywiste, że król jest tylko jeden <mrgreen>

Jak już wspomniałam w wątku Ady, mam natomiast pewien dylemat...
czy to normalne, że Morus reaguje na imię Tosiek? <shock>
Robiliśmy ostatnio mały eksperyment i wołaliśmy różnymi imionami.
Na hasło Tosiek przybiegł najpierw Morus później właściciel imienia. Ale właściciel imienia zna swoje imię i reaguje odpowiednio :) Natomiast Morus ragował również (choć mniej ochoczo niż na Tosiek) na: Morus, Otton, Hermenegilda oraz Hipolit :hammer: <shock>
Co robić, ciotki? Co robić? :yoda:

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 28 sty 2013, 16:39
autor: Miss_Monroe
Zuza :-) suczka Juicy, która mieszka u moich rodziców reaguje na imię Bentley także... <lol>

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 28 sty 2013, 16:44
autor: Becia
kotku pisze:Jak już wspomniałam w wątku Ady, mam natomiast pewien dylemat...
czy to normalne, że Morus reaguje na imię Tosiek? <shock>
Robiliśmy ostatnio mały eksperyment i wołaliśmy różnymi imionami.
Na hasło Tosiek przybiegł najpierw Morus później właściciel imienia. Ale właściciel imienia zna swoje imię i reaguje odpowiednio :) Natomiast Morus ragował również (choć mniej ochoczo niż na Tosiek) na: Morus, Otton, Hermenegilda oraz Hipolit :hammer: <shock>
Co robić, ciotki? Co robić? :yoda:
<lol> <lol> <lol>
U mnie bezbłędnie na swoje imię reaguje Leon, natomiast Boguś jeszcze się uczy. Czasem zareaguje, czasem nie. Ale nie wiem w sumie czy nie reaguje, bo nie ma ochoty czy faktycznie nie kuma, że to na niego wołam. Są chwile, że pięknie na mnie popatrzy jak go zawołam po imieniu. Co robić? Hmmm....ja po prostu bardzo często wołam go po imieniu, namolnie wręcz. Chciałabym aby reagował tak jak Leon, a co z tego będzie, to się zobaczy :-)

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 28 sty 2013, 16:44
autor: Ada
- cieszyć się, że cokolwiek powiesz jest dla niego "święte" ;-))
- odpowiedziałam w moim wątku :-)

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 28 sty 2013, 16:52
autor: Danusia
No to ja jeszcze lepiej napisze <mrgreen>

Jak wołam Paulina leci na łeb i szyję z wrzaskiem sznaucerka olbrzymka Oktawia 41kg jest tak małpa zazdrosna <shock> bo to ona , ona i jeszcze raz ona tu jest i ją mam kochać ,a nie jakąs tam byle jaką Pauline.
I tak jest zawsze i łomot nie pomógł tłumaczenie :brzydal: i wszelkie ekscesy psie ja jestem najważniejsza :ok: .

Morusek chce by zawsze zauważony to tylko zazdrość malutka i strach <strach> ,ze nie będą kochali i on ma być zawsze widoczny.
Ja mam w domu zoo to już wiem jak to jest Kalunia księżniczka tylko zawsze jest z boczku i patrzy bardzo dostojnie i z niedowierzaniem <mrgreen> ,a reszta Kolorek goni Oktawię , Oktawia Kolorka i taki tam cyrk <lol>

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 28 sty 2013, 16:56
autor: elwiska3
U mnie też na wołanie Tooosia przybiega Karmelek.
A na Karmelek tez Karmelek <mrgreen>
A Tosia czeka aż do niej przyjdę - nigdy nie chce jej sie przychodzić ... chyba, że na słowa zobaczco Ci kupiłam <rotfl>

A dla chłopaków głaski przesyłamy :kotek: :kotek:

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 28 sty 2013, 16:59
autor: kotku
Hehehe. Coś w tym chyba faktycznie jest, bo Morus chce grać koniecznie pierwsze skrzypce. Jak tylko usłyszy, że Tosiek mruczy bo przypadkiem smyram go po brzucholcu to zaraz przybiega i PAC PAC łapką Tośka w łepetynę hehe. Albo próbuje go podgryzać za szyję.

Elwiska - uff to dobrze, bo to znaczy, że po prostu tak jest a nie, że mam głupiutkiego kota <lol>

Mówię Wam, jaki on jest śmieszny i pocieszny... i wydaje dźwięki jak człowiek. Wzdycha, sapie, pomrukuje <zakochana> Wchodzi teraz w fazę: jestem niezależnym kotem i to ja Ci się będę wgramalał na kolana kiedy chcę głaskania. A jak Ty chcesz mnie głaskać to ja będę uciekał bo już jestem duży i sobie mogę.
Teraz mam kilka dni bez kotów (bo wiadomo, do czwartku jestem na wyjeździe) i już tęsknie za tym małym Ottonkiem i dużym Uni-Bengalem <serce>

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 28 sty 2013, 17:04
autor: yamaha
kotku pisze: Morus ragował (...) na: (...) Hermenegilda
To nie zarty.
Mysle, ze koniecznie trzeba mu zrobic badanie elektropobudliwosci miazgi zeba.
Na pewno.


( :haha: i znowu ryje ze smiechu w biurze przed kompem...)

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 28 sty 2013, 18:03
autor: margita
moja mała reaguje na każdy mój głos ... <lol>
wystarczy że zawołam "no chodź tu, chodź ... " i już leci ... <lol>
Jak zawołam po imieniu też leci ... <lol>
to chyba jest tak, że nic nie może ich ominąć ... :-D