Strona 1614 z 1986

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 09 lut 2016, 20:19
autor: Kamila
yamaha pisze:Zebyscie Wy wiedzialy, cioteczki, jakie Missy ma kudly miedzy przednimi lapami :mdleje: :((((
Ja nie wiem, chyba ja tam ogole... bo pojecia nie mam jak je inaczej "zniszczyc"....
A Niedzwiedz oczywiscie dotknac sie tam szczotka nie daje <diabeł>
Nawet w rekawicach... wije sie jak prawdziwy wegorz i mowy nie ma wyczesac :((((
może Missunia sobie zapuszcza na lato, długie włosy są modne, szczególnie takie wiatrem czesane <lol> Lepiej , że jej tak z przodu rosną a nie z tyłu <diabeł> tam mógłby być kłopocik <lol>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 09 lut 2016, 20:54
autor: atomeria
Przecież widać, że Missunia głowę myję, a nie buzię <zakochana>

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że patrzę na mocno ofutrzonego Bajzelka <diabeł>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 10 lut 2016, 08:29
autor: yamaha
Kamila pisze: Lepiej , że jej tak z przodu rosną a nie z tyłu <diabeł> tam mógłby być kłopocik <lol>
Rosna wszedzie, ale z tylu, jako ze to kot od dawna wychodzacy, juz sie nauczyla, ze nie ma zmiluj i sie czesze.
Bo jak wraca z ogrodu to przynosi takie ilosci trawy, mchu i galazek, ze nie wiem <lol>

Z przodu te kudly to pierwszy raz az takie :((((
Wczoraj wieczorem TZ trzymal, ja kilka wycielam.
Ale tam jeszcze z 5 razy tyle zostalo :-/////
Ogolic sie nie da, golarka zupelnie nie bierze, takie to zbite i grube :((((

Bedziem dalej ciac, bo w przyszlym tygodniu wizyta u weta (szczepienie), wstyd by mi bylo z takim poplatancem isc :hidden:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 10 lut 2016, 09:33
autor: Kamila
oho, to pewnie Missunia obrażona za te wczorajsze fryzowanie i ciska gromy oczkami <diabeł>.
A może kup szczotkę tangle teezer, ona jest dla ludzi, ale moja mama nią westa wyczesuje i to jest jedyne czesadło, które on toleruje. Ta szczotka to podobno hit bo rozczesuje bez szarpania skołtunione włosy, a mojej mamy wescik też po dworze lata i wiecznie ma kudełki w nieładzie.

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 10 lut 2016, 09:41
autor: yamaha
<rotfl> <rotfl> <rotfl>
Ciociu : mamy !
Dziala na Missunie mniej wiecej rownie dobrze jak czesanie patelnia <rotfl>

Szczotki Pancia uzywa. A wlasciwie nawet Pancio. ;-))

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 10 lut 2016, 10:01
autor: Kasik
yamaha pisze: <rotfl> <rotfl> <rotfl>
Ciociu : mamy !
Dziala na Missunie mniej wiecej rownie dobrze jak czesanie patelnia <rotfl>
:haha: :haha: :haha:
Missunia chce być hipisem, a tys się na jej dredy uparła, to już duża dziewczyna, niech się nosi jak chce <diabeł> <serce>
Tobie między palce u stóp nikt chyba nie zagląda, a tu taki zamach na godność osobista i wlosy w okolicy zadku <lol>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 10 lut 2016, 10:11
autor: yamaha
W okolicy przednich lap, ciociu, nie zadku 8-)
No daj zyc, u weta bym sie chyba spalila ze wstydu, ze kota-koltuniarza w chalupie trzymam !

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 10 lut 2016, 10:20
autor: MoniQ
yamaha pisze:<rotfl> <rotfl> <rotfl>
Ciociu : mamy !
Dziala na Missunie mniej wiecej rownie dobrze jak czesanie patelnia <rotfl>
:haha:

A ja kiedyś u weta widziałam kota, którego pani raz na pół roku przynosi celem ostrzyżenia na krótko, bo się cholernik wyczesać nie daje a strasznie się kołtunił.... I tylko pod narkozą czy innym głupim jasiem można go było doprowadzić do porządku....

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 10 lut 2016, 10:29
autor: yamaha
Czy ta Pani nie byla wysoka brunetka i czy Twoj wet to nie klinika przy koncesji Alfa Romeo ? :haha:
(jak patrze na te koltuny, to jestem prawie sklonna zrobic to samo...... nie wiem kiedy uda mi sie jz wyciac, bo ten koltuniarz maly ani w zab nie wspolpracuje <diabeł> )

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 10 lut 2016, 10:34
autor: MoniQ
yamaha pisze:Czy ta Pani nie byla wysoka brunetka i czy Twoj wet to nie klinika przy koncesji Alfa Romeo ? :haha:
(jak patrze na te koltuny, to jestem prawie sklonna zrobic to samo...... nie wiem kiedy uda mi sie jz wyciac, bo ten koltuniarz maly ani w zab nie wspolpracuje <diabeł> )
Widziałam tylko kota, który się wybudzał po zabiegu.... i nie wyglądał jak Missunia, nic a nic :D

A może spróbuj patentu z samochodem albo jakimś innym miejscem? Podobno na oporne na zabiegu pielęgnacyjne koty to działa :)