Tak tak, u nas "osobiscie

" wszystko w porzadku (no moze poza faktem, ze do pracy jezdze "dookola" bo niektore ulice w miescie zalane i zamkniete.
Ale coz to jest w porownaniu z pozalewanymi domami ludzi
Okropne, jak w pare chwil mozna naprawde tak wiele stracic
Magus
Nie moge sie tylko doprowadzic "do normalnosci" <lol>
Ani w pracy ani w domu <lol>
Ciagle cos do zrobienia <lol>
Chyba nie uda mi sie odrobic zaleglosci na forum.... 4 calutkie strony nieprzeczytanych postow <strach>
Nic to, bedziecie mi musialy wybaczyc, chyba po prostu zaznacze wszystkie jako przeczytane i nie bede udawac, ze nadrobilam <lol>
Wlacze sie w normalny ruch <lol>
(niestety nadchodzacy tydzien zapowiada sie baaardzo ciezki w pracy, wiec nie obiecuje, ze na forum bede

)