Strona 1670 z 1986

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 07 cze 2016, 08:29
autor: Audrey
<zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 07 cze 2016, 18:45
autor: fado123
kawał baby z tej Twojej kocicy hm może lepiej pasuję kawał lwa <lol>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 07 cze 2016, 19:49
autor: Szopi
to mówisz, że to nowy Lui? <lol>
hm... skrywa ten kudłatek wielką moc w łapkach <lol>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 07 cze 2016, 19:54
autor: yamaha
<lol> <lol> <lol> Juz jest "mniej nowy"

No okrutnie go drapie, czasem sie zastanawiam, czy sie na nim nie wyzywa jak jest na nas zla <rotfl> <rotfl> <rotfl>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 07 cze 2016, 19:57
autor: sandra
Moze Yamaszka tak ściemnia, a to jest nowy Lui prosto ze sklepu z używanymi drapakami <lol>
Niemożliwe zeby ta śliczna dama tak mocno drapała! <lol>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 07 cze 2016, 19:57
autor: margita
Missunia ... moja Ty ślicznotko ... <zakochana> <zakochana> <zakochana>
ale w spojrzeniu to ja widzę coś z Bronka ... <lol>

jak miło na kudłate popatrzeć ... <mrgreen> :kiss: :kiss: :kiss:

Yamaszko cieszę się, że nie ucierpiałaś w wyniku powodzi u Was ...
a u nas dalej słonecznie i wręcz sucho ...

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 08 cze 2016, 07:20
autor: joakar
Missunia, jak zwykle śliczna <zakochana> <zakochana> <zakochana>
A co do Lui, to nasz ma prawie dwa tygodnie i wygląda już o wiele gorzej. Co mnie dziwi, bo nigdy nie widziałam żeby G. go drapał. Głównie śpi na dolnej półce. <mrgreen>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 08 cze 2016, 19:02
autor: maga
Dała kotu wędkę ... kota skacze? To i moze schudnie hihi. Swoja droga dobrze mieć taka sprawdzoną miejscówke dla kota :)

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 08 cze 2016, 19:08
autor: yamaha
Magus.... no.... srednio sie Missy zabawki spodobaly <lol> (francuski piesek to i wybredny :haha: )
Mysza moge sie sama bawic <rotfl>
Podeszla, powachala i... odeszla <rotfl>
Nawet z nasza pomoca (jak nia "ruszamy") Missy patrzy na nas z politowaniem <lol>

Wedka cieszy sie nieco wiekszym uznaniem, w week-end nawet podskoczyla ze dwa razy i machnela lapa jak Pancio sie nia bawil :haha:

Ale co tu ukrywac, wiosna w pelni, owadow, ptakow i innych zwierzakow w ogrodzie pelno, wiec nieruchome piorka w domu sa mniej zabawne ;-))

W kazdym razie DZIEKUJEMY :kiss: :kiss: :kiss:
Nie zniszcza sie szybko <lol> ;-))

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 08 cze 2016, 19:16
autor: margita
Bronuś ma identycznie ... <lol> <lol> <lol>
nic nie zastąpi stworków z ogrodu ... <mrgreen>