Strona 1679 z 1986

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 21 cze 2016, 16:07
autor: BabaJaga
Te goście, to jakieś nieżyciowe! Przynoszą jakieś badyle i jeszcze bezczelnie zakorkowują nimi kryształowy wodopój! Dobrze, że Missiunia to mądra kociczka i kombinuje. Picie przez rurkę, to już takie oklepane na party, ale jakby tak z podłogi spróbowali lizać.... <lol> <lol> <lol> <lol> <lol>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 22 cze 2016, 16:26
autor: aaGaa
yamaha pisze:
aaGaa pisze: a jak z kołtunami daje sobie radę? bo ja mojej gadziny nie ogarniam totalna masakra w tym roku jest <oops>
Z czym, ciociu ?
Przeciez niedzwiedzie nie maja koltunow :haha: :haha: :haha:
Nigdy. :haha: :haha: :haha:

(a tak zupelnie powaznie : jakos sobie radzimy, troche "przymusiowego czesania", troche wycinamy ;-)) )
z kołtunami kochana z kołtunami filckami, filcórkami itp itd
dobre czesanie nie jest złe pomijając fakt, że po godzinie od czesania znowu kołtun ehhh

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 22 cze 2016, 20:48
autor: MoniQ
Jak na brak fotek to nieźle :) :ok: :ok:
Miśka puchata <zakochana> <serce>

Nie boisz się stawiać wazonu z takimi fajnymi zabawkami nad monitorem? ;-))

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 22 cze 2016, 20:53
autor: yamaha
Jakos nie.... Po pierwsze Missy to bardzo grzeczny kotek, nie bawi sie jak nas nie ma <rotfl>
Po drugie, jakos mocno chyba by sie musiala postarac, zeby z tej poleczki wazon spadl na komputer... <mrgreen>
Wg praw fizyki, spadajacy wazon chyba nie skreca <rotfl>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 23 cze 2016, 09:35
autor: alakin
Jaka piękna puchata panienka <zakochana>

Maaaaatko <strach> Juz widzę tą masę kłaków w domu ...ja mam ich ogrom , białych i krótkich ...ale to ! Czesać trzeba pewnie codziennie :-)

<serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 23 cze 2016, 09:56
autor: yamaha
TRZEBAby
ale nie wszyscy w domu sa tego samego zdania :haha:

(a tak serio : o klakach niedzwiedza juz byla wiele razy mowa... ;-)) ja naprawde nie jestem przekonana, ze z utrzymaniem czystosci w domu mam wiecej roboty niz Wy z krotkowlosymi ... Missy nie traci "wloskow" tylko takie "puszki"/klebki futra, ktore sie bardzo latwo zbiera, nawet reka ;-)) )

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 06 lip 2016, 22:03
autor: alakin
<shock> <shock> <shock> Ja przepraszam ...moze ja nie w temacie ( jsk zawsze zresztą )
Ale....Yamciu gdzie jesteś ? Czy Ty sie juz wczasujesz ? Bo tak cicho na forum <hm>

Jak Misia znosi upały ?
Ostatnio widzę moich sąsiadów z....tak mi sie wydawało ...nowym szczeniakiem wilczura... a to sie okazało ze swoją starą suke ( długowłosa) ogolili na letniaka <strach>
Ale mi głupio było ...tak radośnie ich przywitałam i nowego pieska gratulowałam :haha:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 07 lip 2016, 08:38
autor: yamaha
:hidden:
Wczasujesz ;-(
Jasne ;-(
Pomarzyc dobra rzecz ;-(

Przypominam, ze ja z urlopu wrocilam pod koniec maja ;-(
Nastepny jeszcze baaaaardzo daleko ;-(

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 07 lip 2016, 08:45
autor: MoniQ
Czyli nie masz wytłumaczenia, żeby nie dać zdjęć Missuni :)

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 07 lip 2016, 08:46
autor: yamaha
Mam i to calkiem porzadnie : nie daje, bo NIE MAM <lol> <lol> <lol>