Strona 1683 z 1986
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 21 lip 2016, 20:47
autor: yamaha
Kotka tesciow tak "wrzeszczy" w transporterze w samochodzie, ze nawet droga do "kociego hotelu" w ktorym zwykle zostaje jak tesciowie wyjezdzaja (15 minut drogi od ich domu ) jest prawdziwa katorga.... Do nas, niecale 1,5 godziny, to sobie nie wyobrazam <rotfl>
Kiedys tak nie reagowala, ale im jest starsza tym przewozenie jej gdziekolwiek jest trudniejsze. Nawet nie wiedzialam, ze taki maly kot moze tak glosno i bez przerwy mialkolic <lol>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 22 lip 2016, 16:50
autor: Kamila
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 23 lip 2016, 08:25
autor: yamaha
<lol> Strasznie juz dawno sie to nie zdarzylo, ale dzis wczesnym rankiem Missy znow wyladowala "za kare"

zamknieta na dole domu
Nie wiem czy TZ'a ochrzaniala, ze za pozno wrocil z wczorajszej imprezy z kumplami (ja nie wiem o ktorej wrocil, bo zasnelam), ale mialkolila kolo 6h30 jak wariat <rotfl>
A moze zapomniala, ze dzis sobota i chciala nas do pracy obudzic ? <lol>
Zapewniam wszystkie cioteczki ze jak tylko wstalam o 8h00 to kota wypuscilam (i dalam przysmaczki, ale ciiiiii, nie mowcie nikomu <rotfl> ).
Patrol ogrodu trwa.

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 23 lip 2016, 10:03
autor: asiak
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 23 lip 2016, 11:34
autor: fado123
Biedna missy jak tak można ją się pytam!?!

zostawić kicie sama na noc oj pancia powinna mieć karę

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 23 lip 2016, 11:39
autor: yamaha
<lol> Nie doczytalas, Fado <lol>
To PANCIO imprezowal, Pancia w tym czasie smacznie spala <lol>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 23 lip 2016, 14:47
autor: Fusiu
Missunia wie z kim ma trzymać <lol>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 23 lip 2016, 15:36
autor: Kamila
ech, wygadać się biedna Missunia nie może

a ze naszło ją o 6.30 <roll> , to i tak nieźle, mój gad o 4.20 zawsze zaczyna się zwiarzać

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 23 lip 2016, 16:50
autor: Becia
A może Missy Cię budziła, żeby Ci powiedzieć, że Pańcio właśnie wrócił z imprezy <mrgreen>
Ja miałam dzisiaj pobudkę o 5:30. Lulu też chyba myślała, że do pracy wstaję <diabeł> Ale ja jej nie zamknęłam z dala ode mnie, tylko wstałam i zrobiłam sobie kawę. Wiem, stuknięta jestem

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 23 lip 2016, 16:54
autor: yamaha
<lol> Ze mnie tez taki twardziel, ze ja nigdy nie wstaje jej zamknac na dole, bo jakbym juz wstala, to ona by przyszla sie ocierac o moje nogi i tymi galami swoimi by na mnie spojrzala i.... zrobilabym sobie kawe
Dlatego TZ sie tym zajmuje
