Strona 1689 z 1986

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 31 lip 2016, 20:47
autor: Lelka
Missunia wie jak powinien wyglądać dobry odpoczynek <gwiżdże>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 31 lip 2016, 20:49
autor: yamaha
Ula, opowiedz nam tez !
Aga: Missy do namiotu weszla, obwachala posciel ale nie usiadla ani sie nie polozyla w srodku ;-)) wiec nie chcielismy sie zamykac z nia w srodku, zeby nie panikowala ;-))

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 31 lip 2016, 21:24
autor: Becia
Yam, nie czujesz się oszukana? Ty przy garach a oni tak słodko wypoczywają <mrgreen>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 31 lip 2016, 21:29
autor: sandra
Missunia na pikniku, a Pancia w kuchni przygotowuje tuńczykowe i wołowinowe przysmaki? <lol> Ta kota to sie ustawiła w zyciu <mrgreen>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 31 lip 2016, 22:57
autor: PyzowePany
yamaha pisze:Ula, opowiedz nam tez !

;-)) będzie bez imion, może mnie mama nie zabije <oops>

Jakieś 30 lat temu nad morze wyruszyła ekipa składająca się z: moja mama, mój tato, siostra taty oraz jej chłopak. Pod namiot oczywiście. Fiatem 126p. Panowie zasiedli z przodu, panie- w super obcisłych jeansach- z tyłu. Pod nogami namiot, kuchenka gazowa, materace, ubrania, wałówka,tak więc kolana miały gdzieś w okolicach uszu <lol> <lol> Jednym słowem luksus <rotfl>
Po 9 godzinach dotoczyli się nad morze do Mrzeżyna. Wygłodniali (jakoś nie przejeżdżali obok McDonalds'a ;-)) ;-)) ) zabrali się za rozbijanie namiotu. Spoooro czasu im to zajęło, ale się udało. Moja mama postanowiła nawet w takich warunkach zostać Perfekcyjną Panią Domu i oświadczyła, że nakarmi głodne towarzystwo, przygotuje barszcz czerwony z ziemniakami <mrgreen>
Obrała ziemniaki, wstawiła do wody, panowie odpalili mikro-kuchenkę gazową z jednym palnikiem...ziemniaki się gotują....10 minut...15....20.... ślinka wszystkim leci...żołądek przyklejony do kręgosłupa... mmmm takie będą pyszne cieplutkie... w końcu mama bierze gar i idzie w krzaki go odcedzić. Przykrywa niezbyt dokładnie garnek pokrywką i na oczach wszystkich koncertowo wylewa wodę wraz z tymi ziemniakami prosto do piachu :mimbla: <lol> <lol> kopary wszystkim z głodu opadły....
Sytuacja wyjątkowo niezręczna, jak tu zaimponować przyszłemu mężowi, który głodny czeka na ciepłą strawę? Znajduje mama ma w torbach barszcz czerwony w proszku <mrgreen>
Wstarczy zagotować wodę i wsypać proszek- czy może być coś prostszego! Ekipa krzyczy, że zje wszystko co zrobi.
No to woda się zagotowała, mama wsypuje barszcz a on sruuuuuuu i cały jej wykipiał aż do ostatniej kropelki :mdleje: :mimbla: <rotfl>
Ich miny były mniej więcej takie <shock> <shock> <shock> <shock>
Zjedli konserwę mięsną, bez chleba, bo już noc była i kupić nie było gdzie <lol>

KURTYNA :brzydal: :mimbla: :brzydal:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 01 sie 2016, 07:57
autor: Kamila
Ula, to Twoja Mam przez żołądek do serca Twego Taty na pewno nie trafiła :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha:

Missunia w namiocie, ja nie mogę :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 01 sie 2016, 08:03
autor: Sonia
<lol> <lol> <lol>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 01 sie 2016, 09:01
autor: Luinloth
Ula :haha: :haha: :haha:
Missy na biwaku <zakochana>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 01 sie 2016, 09:23
autor: yamaha
:haha: :haha: :haha:
A jednak ja za zone wzial ! :ok:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 01 sie 2016, 13:11
autor: Natashas
Jak super, że tak sprawnie wyszło z wizą i że już jest w domu :ok:


Missunia na kocyku i w namiocie jest rewelacyjna <zakochana> Ta jej mina pokazująca, że jest tu najważniejsza jest rewelacyjna <mrgreen>