Strona 1695 z 1986
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 08 sie 2016, 14:11
autor: yamaha
Sonia pisze:Yam, a jak Missy przyjęła gości? Pewnie zdziwiona, że Pańci nie ma, a ktoś się po chałupie szwenda <mrgreen>
Troche nieufna i przestraszona, ale nie martw sie, przysmaczki i puszke tunczyka wyzebrala dzis rano
Sama pokazala, gdzie leza, Szwagier od razu zrozumial, co sie swieci !
Poprzymilala sie do nich, dala poglaskac i nawet mruczala (nie wiadomo czy do nich czy do tunczyka ktorego trzymali w rece <rotfl> )
Chyba Missy tych gosci bedzie lubic : nie dosc, ze dogadzaja, to jeszcze drzwi do ogrodu sa czaly czas otwarte <lol> <lol> <lol>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 08 sie 2016, 14:15
autor: turmalinka
Marek tylko lokalne stawy - jakos czasu brakuje na wieksze wyprawy, ale moze gdyby mial z kim... ;)
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 08 sie 2016, 14:16
autor: yamaha
Ooo, Szwagier tez Marek
No ale kurka za daleko troche do tego UK....
Musze tutaj poszukac jakiejs porzadnej kaluzy <lol>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 08 sie 2016, 14:17
autor: elsa
<mrgreen> Missy <ok> Jej to się krzywda nie stanie

Uwielbiam takie zaradne babki

<serce>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 08 sie 2016, 14:18
autor: Sonia
Nie pomyślałaś, żeby zrobić w ogrodzie oczko wodne i wpuścić mu tam jakiegoś karasia <lol>
A i Missy miałaby super zabawę. Na pewno byłaby nieodzownym asystentem szwagra <mrgreen>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 08 sie 2016, 14:19
autor: yamaha
No poradzila sobie z nimi kompletnie <lol>
Wchodze do domu, patrze : tunczyk w miseczce - mysle : kurka, przeciez nie pilam, jestem pewna, ze tunczyka rano nie dawalam. <lol>
To mi wytlumaczyli <lol>
Dostalo jej sie : cala puszka na raz (mysle, ze reszta wyschnie i wieczorem wyrzuce, bo Missy zjadla moze polowe, ale moze i doje po poludniu) i do tego bez dolanej wody <lol>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 08 sie 2016, 14:20
autor: Kamila
Sonia pisze:Nie pomyślałaś, żeby zrobić w ogrodzie oczko wodne i wpuścić mu tam jakiegoś karasia <lol>
A i Missy miałaby super zabawę. Na pewno byłaby nieodzownym asystentem szwagra <mrgreen>
Soniu, Twoja propozycja pewnie da Yamaszce do myślenia <lol> <lol> <lol> <lol>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 08 sie 2016, 14:21
autor: yamaha
Sonia pisze:Nie pomyślałaś, żeby zrobić w ogrodzie oczko wodne i wpuścić mu tam jakiegoś karasia <lol>
A i Missy miałaby super zabawę. Na pewno byłaby nieodzownym asystentem szwagra <mrgreen>

Podsluchiwalas nas z siostra czy jak ?
Wlasnie mowilysmy, ze zrobimy stawek w ogrodzie, wpuscimy pare zlotych rybek i bedzie lowil <lol>
Tylko zarzadzimy Catch&Release, wazne az DO OSTATNIEGO dnia rybakowania <rotfl>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 08 sie 2016, 14:22
autor: turmalinka
Sonia pisze:Nie pomyślałaś, żeby zrobić w ogrodzie oczko wodne i wpuścić mu tam jakiegoś karasia <lol>
A i Missy miałaby super zabawę. Na pewno byłaby nieodzownym asystentem szwagra <mrgreen>
dobrze gada, wodki dla tej pani!
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 08 sie 2016, 14:28
autor: elsa
yamaha pisze:No poradzila sobie z nimi kompletnie <lol>
Wchodze do domu, patrze : tunczyk w miseczce - mysle : kurka, przeciez nie pilam, jestem pewna, ze tunczyka rano nie dawalam. <lol>
To mi wytlumaczyli <lol>
Dostalo jej sie : cala puszka na raz (mysle, ze reszta wyschnie i wieczorem wyrzuce, bo Missy zjadla moze polowe, ale moze i doje po poludniu) i do tego bez dolanej wody <lol>
To też dobrze świadczy o gościach - bardzo dobrze odczytują potrzeby kota <mrgreen> <lol> <mrgreen>