Kilka razy tak jeszcze wyjdzie i zacznie biegać i muchy łapać :-) U mnie na początku też tak było, Euphi stała w miejscu a później coraz wiecej odwagi nabrała i biegać zaczęła :-)joakar pisze:Z tym szaleństwem to gruba przesada. <rotfl>sandra pisze:Gilberciku! Dawno Cie tu nie byłopięknie rośniesz, cudny z Ciebie kotek, widać juz szalejesz w szeleczkach bez stresu
pokazuj sie cześciej <serce>
Nie muszę go wcale trzymać na smyczy, szelki wystarczą, bo gdzie go postawię tam będzie stał, ewentualnie siądzie. Potem zaczyna miauczeć: już się napatrzyłem i proszę mnie zanieść do domu. Za to bez szelek biega po ogrodzie jak szalony.
Fajnie Was widzieć










