Strona 171 z 354

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 20 cze 2014, 11:29
autor: AgnieszkaP
Aga, ale czy Bajzelek nie ma problemów z wydostaniem się z rondelka? ;-))
Cudne masz stadko :kotek: :kotek: :kotek: :pies:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 22 cze 2014, 14:05
autor: Yolla
na ostatnim zdjęciu to ja widzę kocio-psią-mysią miłość <mrgreen>
cała trójeczka przyjaciół zmieściła się na takim małym kocyku <lol>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 22 cze 2014, 16:43
autor: Sonia
Z tym rondelkiem to trafiłaś idealnie i Kitunia i Bazylek wyglądają w niej przeuroczo <zakochana>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 27 cze 2014, 16:15
autor: Agnes
Wspaniała jest taka komitywa <zakochana>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 01 lip 2014, 13:16
autor: Becia
Aguś, jak tam taras? Czy już się udało go osiatkować? Kociaste mają już wybieg?
I w ogóle nowe zdjęcia bym obejrzała <gwiżdże>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 01 lip 2014, 13:42
autor: atomeria
Becia pisze:Aguś, jak tam taras? Czy już się udało go osiatkować? Kociaste mają już wybieg?
I w ogóle nowe zdjęcia bym obejrzała <gwiżdże>
No dobrze, siła wyższa... Czyli trzeba zrobić przerwę na herbatę ;-)) Bo poza tym to cały czas podczytuję forum, w każdej wolnej chwili praktycznie, tylko nie mam kiedy pisać :((((

Oczywiście zabudowa tarasu nie poszła tak gładko jak można było sobie życzyć, pan Tadeusz zabudował go już w środę... a potem poprawiał <diabeł> aż do sobotniego wieczora ;) Na plus piszę mu to, że godnie i spokojnie przyjął moje uwagi, z większością się zgodził i zrobił wszystko, żebym była zadowolona. Tak więc efekt oceniam na 4/5.
Niestety ponieważ skończył w sobotę, praktycznie wieczorem, a w niedzielę mieliśmy gości, nie było kiedy założyć siatki :(((( Mam nadzieję, że w ten weekend się uda.

W nocy z niedzieli na poniedziałek dwukrotnie wstawałam z powodu Bajzelka - większość niedzieli przespał w garderobie, gdzie chowa się (niemal) zawsze, kiedy przychodzą goście, no i w nocy był najwyraźniej wyspany, a nikt nie chciał dotrzymac mu towarzystwa. Gamoń zamiast przyjść do sypialni, nawoływał z salonu :-///// To ci kot. Jak tylko wyłoniłam się z sypialni, leciał do mnie biegiem i z miaukiem "miziaj!" i to z nawiązką rekompensowało mi te pobudki :-)
On w ogóle ma dziwne zwyczaje - nie przesadzę, jeśli powiem, że to obecnie nasz najbardziej miziasty kotek, tylko że nie wiedzieć dlaczego najbardziej uwielbia mizianki na podłodze w kuchni <diabeł> Ewentualnie na blacie. Do kuchni właśnie najczęściej ściąga nas, żeby dostać swoją porcję czułości - zaczepia w dowolnej części domu, a potem prowadzi do kuchni z podniesionym ogonem i oglądając się za siebie raz po raz, żeby upewnić się, czy aby na pewno za nim idziemy <serce> Słodziak mój kochany.
Acha, żeby nie było wątpliwości - na pewno nie chodzi mu o wyłudzenie jakiegoś smakołyka <mrgreen>

A co do rondelka... to nadał stoi na stole i opuszcza go tylko jak przychodzą goście <oops> Nadal jest bez przerwy okupowany, na top liście ulubionych kocich miejscówek już dawno wyprzedził rozetę na drapaku.

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 01 lip 2014, 14:49
autor: MoniQ
Tak to jest z remontami, nigdy nie idzie zgodnie z planem :) Ale już bliżej niż dalej :)

Czytam o Bajzelku i jakbym o Mordimciu czytała. Nie wiem czy coś jest w powietrzu, czy co, ale nasz kot od jakiegoś czasu bez przerwy chodzi i woła o uwagę. A ma jej i bez tego naprawdę sporo, zabawy, miziania, gadania, wszystkiego. I ciągle mu mało, chciałby 24 godziny na dobę :D

Zdjęcia, zdjęcia! :hammer:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 01 lip 2014, 15:27
autor: Becia
Zdecydowanie coś jest w powietrzu. U mnie Boguś nas ciągle nawołuje i chce się miziać. Z tym, że jego ulubionym pomieszczeniem do tego miziania jest łazienka <mrgreen>

Agnieszko, tak ładnie opowiedziałaś co u Was, tylko zdjęć mi brakuje do pełni szczęścia ;-))

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 01 lip 2014, 15:45
autor: ozon
Becia pisze:Agnieszko, tak ładnie opowiedziałaś co u Was, tylko zdjęć mi brakuje do pełni szczęścia ;-))
O tak :ok:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 01 lip 2014, 15:51
autor: Audrey
Aga, u nas Dziubul prowadzi nas na stół w salonie i każe się miziać. <lol> Dlatego zamontowane jest tam w ulubionym miejscu legowisko.
Może koty tak nami sterują, aby mieć poczucie władzy? <lol>
Trzymam kciuki za weekendowe osiatkowanie i tarasowe szaleństwa kociaków.