Jak sie wezme do roboty, to znikne z forum <mrgreen>
Powinnam, ale mi sie nie chce.
Slowo skauta (no dobra, nie jestem skautem, ale co tam <lol> ) ze wczoraj wzielam aparat w dlon i chcialam Niedzwiedzia ufocic.
Ale jako ze u nas jest w tej chwili Sahara (36°C w cieniu i tak ma byc przynajmniej do poniedzialku <strach> ), to okiennice pozamykane caly dzien, wiec w domu polciemno.
Zdjecia wychodza paskudne (z lampa okropne, zupelnie nie do pokazania, a bez lampy niewyrazne).
Dzis w poludnie to samo

(tuz przed wyjsciem pstryknelam nowe, jeszcze nie patrzylam czy "dobre", ale obawiam sie, ze kiepskie, obiecuje ze popatrze wieczorem czy cos sie nadaje)
Niedzwiedzica na taras wychodzi na pol sekundy, po czym wraca i wywala sie na podlodze, brzuchem do gory : ZA GORACO <roll>