Strona 1703 z 1986

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 24 sie 2016, 16:02
autor: sandra
yamaha pisze:<rotfl>
Jak ja lubie planowac wakacje <roll>
A ja na przyszłe nic nie planuje, bo muszę oszczędzać na wkład własny do mieszkania ;-(
No dobra, pewnie i tak zmienię zdanie i gdzies pojedziemy 'ekonomicznie'
A po powrocie okaże sie, ze wyszło jak zawsze <lol>

Missunia chyba mniej lubi to Twoje planowanie :->

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 24 sie 2016, 16:16
autor: yamaha
<lol> To - dobrze radze - planuj kupno lokum na jesien. <lol>
Ja pamietam, jak mowilismy, kupujac dom na sam koniec pazdziernika, ze latem nastepnego roku to sie nie uda nigdzie pojechac, bo dom pochlonal wszystkie oszczednosci....
Ale minal grudzien, luty, kwiecien i .... wakacje i tak byly <lol>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 24 sie 2016, 16:24
autor: yamaha
sandra pisze: Missunia chyba mniej lubi to Twoje planowanie :->
PLANOWANIE to jej za mocno nie przeszkadza <rotfl> <rotfl> <rotfl>
(a ja sobie mowie, ze najgorsze (=pobyt w hotelu, bo tesciowie byli na urlopie z nami) ma juz za soba : zwykle przeciez nasze urlopy Missunia spedza "u dziadkow", a tam jest niezle : nie czesza, nie buziakuja i daja przysmaczki jak sie tylko troche pozebrze <rotfl> <rotfl> <rotfl> )

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 24 sie 2016, 21:55
autor: Neta
Fusiu pisze:A ja pracuję w kadrach, i dzięki temu wątkowi już będę na 2017 rok przygotowana <lol>
Haha, Asiu <lol> ja też <lol>
Trzeba bookować urlopy od razu zanim reszta się pokapuje... <lol> <lol> <lol>



Yamaszko... ja przepraszam ale ja zaspałam więc ja jeszcze dziś pozwól za te 1700 :party: :party: :party:
No i za kolejne tysiące :party: :party: :party: Bo za setki to u Ciebie nie wypada... :haha: :haha: :haha:


A zdjęcie Francuzeczki.... <gwiżdże> <gwiżdże> <gwiżdże>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 25 sie 2016, 08:53
autor: Luinloth
yamaha pisze:Wielki Piatek : gdzie tam, pracujacy :-?

Ale 14 lipca wolny <mrgreen>
I 15 sierpnia <mrgreen>
I poniedzialek w Zielone Swiatki w maju/czerwcu (tez zawsze wypada w poniedzialek :haha: )
I Boze Cialo <mrgreen>
No i 1 i 11 listopada tez <mrgreen>
<shock> <shock> <shock>
Dwa razy pracowałam "wg francuskiego kalendarza", co w rzeczywistości oznaczało, że mieliśmy wolne tylko jeśli w Polsce i Francji wypadało jednocześnie (np. 8 maja czy 14 lipca i tak trzeba było do roboty, "bo w Polsce nie ma wtedy wolnego"). I za każdym razem zapierniczaliśmy w Boże Ciało, które podobno we Francji nie było wolne <zły>

To wracając do przyjemniejszych rzeczy... mamy w przyszłym roku jakieś "weź 2 dni wolnego i nie pokazuj się w robocie przez tydzień"? <mrgreen>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 25 sie 2016, 08:57
autor: joakar
W maju trzeba wziąć 3 dni i tak samo w BN <mrgreen>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 25 sie 2016, 09:01
autor: yamaha
Luin <pokłon> : nalezy sie sprostowanie, faktycznie to nie Boze Cialo, tylko Wniebowstapienie jest wolne we Francji.
A ze wypada u nas zawsze w CZWARTEK (maj/czerwiec), to mnie sie pomylilo <oops>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 25 sie 2016, 16:25
autor: Kasik
Eeee, kiedy tu nie wejdę to o urlopach i dniach wolnych się gada, do roboty się weź i kudlatą pokaż <diabeł> :kotek: <serce> <serce> <serce>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 25 sie 2016, 16:31
autor: yamaha
Jak sie wezme do roboty, to znikne z forum <mrgreen>
Powinnam, ale mi sie nie chce.


Slowo skauta (no dobra, nie jestem skautem, ale co tam <lol> ) ze wczoraj wzielam aparat w dlon i chcialam Niedzwiedzia ufocic.
Ale jako ze u nas jest w tej chwili Sahara (36°C w cieniu i tak ma byc przynajmniej do poniedzialku <strach> ), to okiennice pozamykane caly dzien, wiec w domu polciemno.
Zdjecia wychodza paskudne (z lampa okropne, zupelnie nie do pokazania, a bez lampy niewyrazne).
Dzis w poludnie to samo :mimbla: (tuz przed wyjsciem pstryknelam nowe, jeszcze nie patrzylam czy "dobre", ale obawiam sie, ze kiepskie, obiecuje ze popatrze wieczorem czy cos sie nadaje)

Niedzwiedzica na taras wychodzi na pol sekundy, po czym wraca i wywala sie na podlodze, brzuchem do gory : ZA GORACO <roll>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 25 sie 2016, 19:24
autor: DorotaK
yamaha pisze:Ale jako ze u nas jest w tej chwili Sahara (36°C w cieniu i tak ma byc przynajmniej do poniedzialku ), to okiennice pozamykane caly dzien, wiec w domu polciemno.
Zdjecia wychodza paskudne (z lampa okropne, zupelnie nie do pokazania, a bez lampy niewyrazne).
jakoś mnie nie przekonałaś :haha: :haha: :haha:
a co ja też sobie mogę pomarudzić <mrgreen> <mrgreen>
yamaha pisze:Dzis w poludnie to samo (tuz przed wyjsciem pstryknelam nowe, jeszcze nie patrzylam czy "dobre", ale obawiam sie, ze kiepskie, obiecuje ze popatrze wieczorem czy cos sie nadaje)
Yam nie kombinuj tylko pokazuj <yamaha>
u mnie już wieczór <lol> <lol> <lol>