Strona 1713 z 1986

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 10 wrz 2016, 11:56
autor: Becia
Boziu, boziu, jaka ona PIĘKNA <serce> :mdleje: <serce> :mdleje: <serce> :mdleje: <serce> :mdleje: <serce> :mdleje: <serce> :mdleje: <serce>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 10 wrz 2016, 12:21
autor: Danusia
:ok: Super chyba <roll> znalazłam jeszcze jedną fankę aparatu do pstrykania fot oprócz Kaluty <mrgreen>

Missunia masz najpiękniejszą pupeczkę na świecie ale Puchata i jaka musi być mięciutka ,a te tylnie łaputy :mdleje: boskie <zakochana>
Dobrze , że etole są nie modne bo jeszcze jakaś baba mogłaby Ciebie ukraść pięknoto <mrgreen>

<zakochana> <zakochana> <zakochana> :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 10 wrz 2016, 12:32
autor: yamaha
jasminka pisze:Dobrze że dbasz aby nasze dziecko Polskości nie zapomniało ;-)) a zakropiłaś biedroneczke kropelką na kleszcze ? pewnie w tych krzaczorach ich tam mnóstwo siedzi i czyha na dziewczynkę <roll> :kotek:
A wiesz, Jasminko, ze nie kropimy zupelnie ?
Dwa razy miala Missy aplikowane krople przeciw kleszczom : raz jak byla malutka, przy pierwszej wizycie u weta, drugi raz niedawno, przed majowym pobytem w hotelu, bo byl obowiazek.
Poza tym NIGDY jej nie kropimy i jeszcze w zyciu kleszcza nie przyniosla.
Ja wychodze z zalozenia, ze skoro kleszczy nie ma, to nie ma co kota "truc".
Gdyby cokolwiek kiedykolwiek, to zawsze przeciez mozna "zaczac" ;-))

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 10 wrz 2016, 12:40
autor: yamaha
Danusia pisze: Missunia masz najpiękniejszą pupeczkę na świecie ale Puchata i jaka musi być mięciutka ,a te tylnie łaputy :mdleje: boskie <zakochana>
<pokłon> <pokłon> <pokłon> ciociu !
(ja to sie mocno zastanawiam, czy ta wlochata doopcia ma limit lisci, jakie sie da wniesc na niej do domu <rotfl>
ostatnimi czasy Missy chyba idzie na rekord <rotfl> <rotfl> <rotfl> )

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 10 wrz 2016, 12:43
autor: yamaha
I wiecie co ?
Ze mnie zaden fotograf, to jedno, ale naprawde na zdjeciach to jej pyszczydlo wyglada tak jakos.. inaczej niz normalnie.
Nie potrafie zrobic zdjecia, na ktorym widac jej mordke "naturalnie" :-/////

Jak nic musicie kiedys, ciocie, przyjechac na "zlot nad gorka ze staruszka" (starsze forumowiczki zrozumieja <lol> ) i same obejrzec <mrgreen>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 10 wrz 2016, 14:25
autor: jasminka
yamaha pisze:
jasminka pisze:Dobrze że dbasz aby nasze dziecko Polskości nie zapomniało ;-)) a zakropiłaś biedroneczke kropelką na kleszcze ? pewnie w tych krzaczorach ich tam mnóstwo siedzi i czyha na dziewczynkę <roll> :kotek:
A wiesz, Jasminko, ze nie kropimy zupelnie ?
Dwa razy miala Missy aplikowane krople przeciw kleszczom : raz jak byla malutka, przy pierwszej wizycie u weta, drugi raz niedawno, przed majowym pobytem w hotelu, bo byl obowiazek.
Poza tym NIGDY jej nie kropimy i jeszcze w zyciu kleszcza nie przyniosla.
Ja wychodze z zalozenia, ze skoro kleszczy nie ma, to nie ma co kota "truc".
Gdyby cokolwiek kiedykolwiek, to zawsze przeciez mozna "zaczac" ;-))
To ten sam środek co na pchły Frontline :-)

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 10 wrz 2016, 14:40
autor: yamaha
Pchel tez na szczescie nie ma <lol> ;-))

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 10 wrz 2016, 16:00
autor: jasminka
yamaha pisze:Pchel tez na szczescie nie ma <lol> ;-))
Wiem że mnie ma <mrgreen> <diabeł> ja swoje zakrapiam co 2 miesiące bo mam psa który wychodzi a niestety po naszych trawnikach chodzą nie tylko nasze czyste pieszczoszki ale i koty podwórkowe :-) wywal mnie <gwiżdże> maruda jestem to moje drugie imię :-?

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 10 wrz 2016, 16:40
autor: yamaha
Jasminko, ja wiem, ze teoretycznie kota wychodzacego nalezy chronic przeciw pchlom i kleszczom. :kiss:
Ale Missy naprawde ani jednych ani drugich, od kiedy u nas jest, nie przynosi (kleszczy NIGDY a pchly miala raz, spory czas temu).
Wiec "profilaktycznie" nie chce jej zadnymi chemikaliami truc, skoro nie ma potrzeby ;-))
Bo ja z tych anty-lekowych, co aptekom nie dadza specjalnie zarobic <lol>
Jak cos boli, to przejdzie <lol> (musi juz naprawde mocno bolec, zebym wziela proszek).

Wiec i kota wlasnego nie chce "truc" niepotrzebnie ;-))

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 10 wrz 2016, 17:51
autor: fado123
jaka ona piękna i dumna <zakochana> <serce> <zakochana> <zakochana>