Strona 175 z 1986

: 15 wrz 2012, 13:09
autor: margita
<tańczy> <tańczy> <tańczy>
hurra ... dobrze że już Missy doszła do siebie ... <mrgreen>
dobrze że masz weekend to dasz radę odespac ... :-P
głaski dla Missuni i Pańci, że tak o Missunię dbała w nocy ... <mrgreen>

: 15 wrz 2012, 14:16
autor: zuzuzanta
Ucałuj Missunię, że taka dzielna. Swoją drogą ciekawe dlaczego w Polsce po sterylizacji brzuchol ogolony i kaftanik założony, a u Was maleńki ślad i maleńki plasterek?

: 15 wrz 2012, 14:53
autor: yamaha
Missy wyglaskana i ucalowana, siedzi sobie spokojnie na swoim ulubionym drapaku <zakochana> (moim zdaniem jest jeszcze tak nie zupelnie "jak zawsze", taka bardzo spokojna jest moja kicia, no ale przeciez Pani Weterynarz ostrzegala, ze do dzis wieczorem kot moze byc "nieswoj").
A co do sladow po operacji, same popatrzcie (brzusio oczywiscie nieuczesane, ale to juz "normalka" <lol>, a juz wczoraj/dzis nie chcialam jej szczotka meczyc, po tym, co przeszla ;-( ) :

Tutaj, jak sie dobrze przyjrzycie, to ociupinke plaster widac :
Obrazek

Tutaj tez (na srodku brzusia mniej wiecej) :
Obrazek

Jak sie dobrze "rozchyli" wloski, to widac lepiej :
Obrazek

A w sporym zblizeniu, no to tak :
Obrazek

Pojecia nie mam, czy to jakis "inny" od polskiego sposob sterylizacji, o dokladne szczegoly przebiegu operacji w klinice nie pytalam...

: 15 wrz 2012, 14:58
autor: yamaha
Przyznam szczerze, ze bardzo sie ciesze, ze tak wlasnie to wyglada. No i ze Missy tym plastrem wcale nie jest zainteresowana...

: 15 wrz 2012, 15:03
autor: margita
jeju .... przecież tam nic nie widac ... jakby w ogóle na zabiegu nie była ... <shock>
czemu u nas tak inwazyjnie ... <shock>
przydałby się nam na forum jakiś weterynarz - to by nam to wyjaśnił :-P
super ... to szybciutko dojdzie do siebie, a u nas trzeba pilnowac, aby kicia nie skakała - bo szwy popuszczają .... aż nie mogę uwierzyc ...
będę negocjowac z moim vetem ... <mrgreen>

: 15 wrz 2012, 15:18
autor: yamaha
A jakby nie, to przyjezdzaj na 2 tygodnie na urlop do Francji z Izar, margi <lol>
(tylko po drodze Bronka <zakochana> nie zapomnij wcisnac do transportera przypadkiem ! <mrgreen> )

: 15 wrz 2012, 15:23
autor: margita
Z Izar dałabym radę bo lekka jak piórko, gorzej z Bronkiem ... <lol>
więc chyba tylko we dwie przyjedziemy ... <lol> nie wiem tylko czy Twój TŻ by wytrzymał z tyloma babkami .... <lol>

: 15 wrz 2012, 15:26
autor: yamaha
Zastanawiaj sie raczej, czy przyjezdzajac z Izar udaloby Ci sie z nia wyjechac !
Moj TZ uwielbia tego Twojego szopa pracza <lol>
(a ja bym Bronka gdzies mocno ukryla tuz przed Twoim wyjazdem)

<lol> biedna bys byla, margi !

: 15 wrz 2012, 15:28
autor: margita
oj to muszę to przemyślec .... <lol>
bez mojego małego czorta już bym się nie obyła ... a Bronka w takim razie na 100% na wycieczkę nie biorę ... <lol>

: 15 wrz 2012, 17:43
autor: Sonia
Jejku faktycznie nic nie widać <shock>
Yamaha a czy Ty jesteś na pewno pewna, że jej wet zrobił sterylkę, albo tylko plasterek przylepił <lol>