
Kochane jestescie !
Jest mi juz O NIEBO lepiej, naprawde !
Bol, ktory odczuwam jest minimalnym % z tego, co bylo w sobote/niedziele, wiec jest naprawde BARDZO DOBRZE <mrgreen> Tylko polglucha jestem, ale to nic <lol>
Do tego wlasnie dotarla nasza walizka.
Poza faktem, ze z zewnatrz wyglada jakby przezyla 25 przesiadek na lotniskach

(a taka byla sliczna nowa

), to wszystko jest w porzadku : nie jest ani uszkodzona, wydaje mi sie ze wszystko co w niej bylo, nadal jest i ze nie byla otwierana.
Najgorsza ta strefa czasowa... pomimo wysilku i szczerych checi, nie udalo nam sie z TZ'em zasnac przed 2h30 <strach>
Ja to pol biedy, bo wstalam sobie (z budzikiem !) o 9h30, ale nie wiem jak moj biedny TZ siedzi od rana w pracy

(wstal o 7)
Dobra, koncze kawke i ide segregowac pranie, bo dzien mi sie zejdzie na porzadkowaniu, to pewne <lol>