Strona 1754 z 1986

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 21 lis 2016, 18:59
autor: Becia
Chciałam napisać, że cieszę się, że cali i zdrowi dotarliście do domu. Ale w zaistniałej sytuacji powiem tylko, że cieszę się, że wróciliście i kciuki za szybki powrót do zdrówka trzymam :kiss: <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 21 lis 2016, 20:15
autor: Audrey
Yamaszko, bidulko, wracaj szybko do zdrowia. <serce> Współczuję tego strasznego zapalenia ucha.

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 21 lis 2016, 21:06
autor: Fusiu
Ojojoj :(((( trzymaj się kochana. Zdrowiej szybciutko. Mam nadzieję, że prędko wrócisz do "normalności" <ok>

Missuniu <zakochana>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 21 lis 2016, 21:29
autor: Mago
Yam, co ja czytam :hug: Tak mi przykro, że się rozchorowałaś. Mam nadzieje, że już z każdą chwilą jest lepiej :kwiatek:
Może faktycznie wylecz to ucho zanim do pracy polecisz :hug:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 21 lis 2016, 22:42
autor: Beate
Yam :hug: współczuję, ten ból jest okropny :-/////

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 21 lis 2016, 23:20
autor: Miss_Monroe
Zdrowiej :hug: ! Zapalenie ucha to prawdziwy koszmar :((((

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 22 lis 2016, 00:33
autor: sandra
O kurczę, myslalam ze wejdę tu i poczytam o planach na kolejne urlopy :((((
Yam, zdrowiej! :hug:
Oj Missuniu, zostaw juz te chrabąszcze, Pancia da puszeczkę <serce>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 22 lis 2016, 07:11
autor: manita
Yam, mam nadzieję, że jest Ci już lepiej :kiss:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 22 lis 2016, 08:59
autor: Kasik
Zdrowiej Yamaszko :kiss: :hug: <ok>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 22 lis 2016, 10:47
autor: yamaha
:kiss: Kochane jestescie !
Jest mi juz O NIEBO lepiej, naprawde !
Bol, ktory odczuwam jest minimalnym % z tego, co bylo w sobote/niedziele, wiec jest naprawde BARDZO DOBRZE <mrgreen> Tylko polglucha jestem, ale to nic <lol>
Do tego wlasnie dotarla nasza walizka. :radocha:
Poza faktem, ze z zewnatrz wyglada jakby przezyla 25 przesiadek na lotniskach :haha: (a taka byla sliczna nowa :haha: ), to wszystko jest w porzadku : nie jest ani uszkodzona, wydaje mi sie ze wszystko co w niej bylo, nadal jest i ze nie byla otwierana. :ok:

Najgorsza ta strefa czasowa... pomimo wysilku i szczerych checi, nie udalo nam sie z TZ'em zasnac przed 2h30 <strach>
Ja to pol biedy, bo wstalam sobie (z budzikiem !) o 9h30, ale nie wiem jak moj biedny TZ siedzi od rana w pracy :mdleje: (wstal o 7)

Dobra, koncze kawke i ide segregowac pranie, bo dzien mi sie zejdzie na porzadkowaniu, to pewne <lol>