Strona 1758 z 1986
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 27 lis 2016, 13:44
autor: Becia
Jaka ona pięknie ofutrzona <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 27 lis 2016, 13:51
autor: yamaha
Yolla pisze:Missy to chyba nie była u dziadków tylko zrobiła wypad na Jamajkę <roll>
Takie piękne dredy ma dziewczyna <mrgreen>

Cioooooooooooooooooooooociu <diabeł> <diabeł> <diabeł> <diabeł> <diabeł> <diabeł> <diabeł> <diabeł> <diabeł> <diabeł>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 27 lis 2016, 13:56
autor: yamaha
To jest WYCZESANY po wakacjach kot.
Ku naszemu wielkiemu zdziwieniu, nie bylo na niej ANI JEDNEGO kudla <shock>
Oczywiscie powakacyjne czesanie WCALE (ale to WCALE) sie Missuni nie podobalo
Ale Pancia nie chciala ustapic

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 27 lis 2016, 14:42
autor: Kamila
Missuniu, ty puchaczu <serce> <serce> <serce>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 27 lis 2016, 20:25
autor: Fusiu
Missuniu, wcale nie jesteś gruba

. Jak Lolek biegnie to sadełko skacze. A u Ciebie na pewno nic nie skacze <gwiżdże> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 27 lis 2016, 20:49
autor: agniecha
O matko ale kudłacz <shock> piękna jest <zakochana>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 27 lis 2016, 21:42
autor: MoniQ
Jej Kudlatość <pokłon> <pokłon>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 28 lis 2016, 07:17
autor: joakar
cudna puchatka <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 28 lis 2016, 17:45
autor: norka
puchata Missy <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
:-)
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 28 lis 2016, 20:54
autor: Malena
Yam, nie bądź taka pokaż więcej fotek Missy (nie wierzę, że tylko trzy zrobiłaś)