Strona 177 z 431
Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki
: 11 lip 2014, 17:17
autor: Fusiu
Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki
: 11 lip 2014, 17:31
autor: asiak
Taki malutki, a już tyle obowiązków <lol>
No, ale dyscyplinę trzeba trzymać od małego :-)
Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki
: 11 lip 2014, 20:32
autor: Audrey
Kocham Twoje koty Betuś. <serce> <serce> <serce> <serce>
Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki
: 11 lip 2014, 21:45
autor: Sonia
Słodziaki niesamowite <zakochana> <zakochana>
Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki
: 11 lip 2014, 22:13
autor: elwiska3
Dziewczynki podzieliły się kotkami ?
Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki
: 12 lip 2014, 08:38
autor: Betuś
Dziś mój kochany Forrest kończy 8 miesięcy <serce> <serce> <serce> <serce>
I to on zrobił mi prezent, bo moje oczy miały wczoraj taki widok <serce> <serce> <serce>
[url=http://www.fotosik.plotosik.pl"%20target="_blank"%20style="text-decoration:%20underline;">http://www.fotosik.pl]

[/url]
[url=http://www.fotosik.plotosik.pl"%20target="_blank"%20style="text-decoration:%20underline;">http://www.fotosik.pl]

[/url]
Elwisko, podzieliły się. Bohun jest Natalki a Forrest Wiktorii :-)
Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki
: 12 lip 2014, 08:55
autor: Aga L.
Och, jak cudownie <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Foreściku, jesteś kochanym starszym braciszkiem

A Ty, Bohunku, dałeś sobie świetnie radę w nowym domku.
Betuś, chyba nam nie do końca wierzyłaś na początku, że się między nimi ułoży? Twoje wpisy sprzed 2 tygodni pokazywały Twoje przygnębienie i zmęczenie początkową sytuacją. A teraz proszę, masz parę przepięknych, kochających się kociaków, czy może być lepiej? <tańczy>
Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki
: 12 lip 2014, 09:12
autor: Maleństwoo
<zakochana> śliczne te twoje koty <serce>
Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki
: 12 lip 2014, 09:22
autor: Betuś
Aga, to prawda. Wasze słowa bardzo mnie wspierały, ale nie ukrywam, że pierwszy tydzień był dla mnie bardzo ciężki. Dosłownie martwiłam się o wszystko. Bohun nie jadł i nie załatwiał się ponad dobę, bardzo się o niego martwiłam. Nie chciał wyjść spod łóżka, bardzo to było smutne. A Forrest na każdym kroku pokazywał gdzie jego miejsce przygniatając go do ziemi. Co innego czytać o takich zachowaniach, a zupełnie co innego przechodzić przez to z własnymi kotami. Wykonaliśmy z nimi ogromną pracę, żeby się zaprzyjaźniły i nadal uczymy ich wspólnej zabawy. Nie wyobrażam sobie bez nich domu. Są wspaniałym, kochanym kocim rodzeństwem <serce>
Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki
: 12 lip 2014, 09:51
autor: MoniQ
No to się nie mogło inaczej potoczyć!

Rewelacja <tańczy>

fi