Strona 1783 z 1986
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 10 sty 2017, 18:57
autor: yamaha
<lol> Fakt, na zdjeciach wyglada GROZNIE.
Czasem w "prawdziwym swiecie" tez, ale tak naprawde to niedzwiedz wcale nie jest taki zlowrogi na jakiego wyglada <rotfl>
Tylko takie pozory, zeby zadne ptaszyska ani inne ryjowki sie nie rozbestwily w ogrodzie

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 10 sty 2017, 18:58
autor: yamaha
margita pisze:o mamo .... <shock>
albo ja jej dawno nie widziałam ... albo u Was zima stulecia ... bo jeszcze takiej kudłatej Missuni nie widziałam ... <lol>
Ej tam, Margitko
Zima Missy zawsze jest porzadnie ofutrzona.
Ale tej zimy powiedzialabym, ze MNIEJ niz zwykle, serio.
Nie ma tego "kolnierza", jak lew, ktory miala w poprzednie lata..... <suchy>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 10 sty 2017, 19:18
autor: margita
a masz rację ... przypomniałaś mi o jej pięknym kołnierzu ... <zakochana> <zakochana> <zakochana>
czyli dawno jej nie widziałam ... <lol>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 12 sty 2017, 14:59
autor: alakin
sandra pisze:Missunia ma takie fajne groźne minki <mrgreen>
Gdybym mogła wybrać, z ktorym forumowym kotem pogadam sobie w wigilie, to (poza swoimi oczywiście <mrgreen> ) bez wahania wybrałabym Missunie <lol> <serce>
Sandra a czy Ty jesteś pewna ze chcesz usłyszeć co ona ma Ci do powiedzenia ? <mrgreen>
Futrzaczku <serce> <zakochana>
Yam Missunia wychodzi na zewnątrz szukać śniegowych myszek ?
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 13 sty 2017, 19:32
autor: yamaha
Wychodzi i... WRACA <diabeł>
Mysle, ze juz niebawem z TZ'em dostaniemy szalu
Od paru dni wieczorem jest tak :
- "miauu, chce wyjsc, otworzcie drzwi"
- "miauu, nie te, raczej te kuchenne, nie chce wyjsc przez te korytarzowe"
- "miauu, wracam, otworzcie"
- "miauu, juz zjadlam 2 chrupki i chce znowu wyjsc"
- "miauu, wracam"
- "miauu (dwa chrupki pozniej),
wychodze"
- "miauu, wracam"
- "miauu, wychodze"
- "miauu, to ja"
- "miauu, chce na dwor"
- "miauu, zimno, wracam, otworzcie"
- "miauu, ojej, no co krzyczycie, taka afera o jedno otwarcie drzwi, phi"
<lol>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 13 sty 2017, 21:02
autor: margita
tak ... skąd ja to znam ...
u mnie jest podobnie ale odnośnie:
- chcę z tej miski
- teraz z tej ... przecież widać że tylko parę chrupek na dnie ...
- teraz chcę wody prosto z kranu ...
- a teraz sprawdzę miskę piętro niżej ... no wiedziałem, że tu jest mało chrupek ...
- no to teraz znów chce mi się pić prosto z kranu ...
- no posuń się ... teraz chcę na kolana ...
i tak w kółko ...
i nie myśl, że to Izarka
<lol> <lol> <lol>
jednak pasują do siebie ... wiedziałam ...

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 14 sty 2017, 08:07
autor: yamaha
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 14 sty 2017, 08:19
autor: yamaha
Sobota, 8 rano :
- miauu, miska pusta
- miauu, chce na dwor
- miauu, przeciez juz jest prawie jasno, pora wstawac
- miauu, slysze przeciez, ze dmuchasz nos, wiec juz nie spisz (katar mam od przedwczoraj taki, ze <cenzura> )
No i jestem na forum, z kawusia..... <mrgreen>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 14 sty 2017, 09:42
autor: Becia
8 rano w sobotę to bardzo dobra godzina na pobudkę <lol> <lol> <lol>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 14 sty 2017, 09:50
autor: yamaha
Ciociu Beciu <diabeł> <diabeł> <diabeł>