Strona 1784 z 1986
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 14 sty 2017, 11:36
autor: Kamila
Missunia jak prawdziwa kobieta, zmienną jest <lol> U mnie Liluszka nie rozróżnia weekendów, skoro w tygodniu wstaję o 6.10 to w sobotę i niedzielę też powinnam. Tak do 7 daje pospać, potem juz pokrzykuje, że do pracy się spóźnię <lol>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 14 sty 2017, 19:59
autor: margita
no tak ... obowiązkowo ... <mrgreen>
na II piętrze jedna miska Bronia i jedna miska Izarki ...
Bronuś zawsze sprawdza dwie ... <lol>
a na I piętrze jedna wspólna miska awaryjna, na wypadek gdy dłużej siedzimy właśnie na tym piętrze, a koty koniecznie chcą z nami siedzieć ... <oops>
dziś o 8.00 rano jeszcze smacznie spałam bo siedziałam do 1.00 w nocy ...
koty też więc pobudki u mnie nie było ... chyba, że byłam w głębokim śnie ...
ale szukam tu wspomnianych pyz ... i nie widzę ... <shock>
dawaj przepis ... dawaj ... :->
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 15 sty 2017, 08:13
autor: margita
dziś ja o 8.00 rano z kawką w ręku ... a Ciebie nie ma ... :-)
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 15 sty 2017, 08:16
autor: yamaha
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 15 sty 2017, 08:18
autor: yamaha
Siedzi z doopka na balkonie i sie zastanawia czy nie za ciemno/zimno schodzic do ogrodu o tej porze <rotfl> <rotfl> <rotfl>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 15 sty 2017, 08:32
autor: margita
no i w towarzystwie kawka smakuje lepiej ... <mrgreen>
a mój Bronuś za mną krok w krok ...
była już miseczka, która miała wg niego za stare chrupki ... trzeba przecież nowych dosypać, była woda z kranu, no a teraz leży obok mnie dotrzymując towarzystwa ... <mrgreen>
no kręcioły z nich straszne ... <lol>
Izuśka zupełnie inny charakter ma ... jak to widać na każdym kroku ... :-)
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 15 sty 2017, 08:39
autor: yamaha
Izus tez "przylepa", z tego co widzialam <lol>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 15 sty 2017, 08:46
autor: margita
tak ... ale na jej warunkach ... i nie jest taka wymuszalska jak Bronio ... <oops>
czeka grzecznie jak wstanę,
towarzyszy przy każdej czynności, ale nie podchodzi pod nogi, nie zaczepia zwracając uwagę, że coś bardzo chce, nie rzuca się na ziemię w geście proszącym (jak Bronio) ...
ona po prostu grzecznie czeka ... aż nasypię jedzonka, aż naleję świeżej wody do miseczki, aż usiądę i ona będzie mogła skorzystać z moich kolan <zakochana>
ewentualnie kiedy jest słyszalna i marudząca to wtedy kiedy obwieszcza, że zabrudziła kuwetę i należy ją wyczyścić bo zapach okrutny ... <lol>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 15 sty 2017, 18:11
autor: yamaha
Kompromis miedzy ochota na slonce a zimnym powietrzem w ogrodzie <lol> <lol> <lol> :

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 15 sty 2017, 19:19
autor: elwiska3
<zakochana> cudnie się wygrzewa