Strona 180 z 354

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 10 lip 2014, 11:44
autor: maga
O jak koty maja dobrze ...tyle widoków i koszących zapachów :)

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 10 lip 2014, 14:06
autor: Agnieszka7714
O jacie jaki taras :mdleje: brak słów aby opisać mój zachwyt. W następnym życiu chciałabym być Twoim kotem <roll>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 10 lip 2014, 19:57
autor: Olamakota
Słodziaki niesamowite <zakochana> <zakochana> <zakochana> a to zdjęcie wygrywa wszystkie internety: <lol> <lol> <lol>

Obrazek

Tekturowe łóżeczka nie mają sobie równych, można kupować w ciemno :-D

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 14 lip 2014, 16:26
autor: tymabri
Pięknie i wygodnie maja kociaste , a jak ladnie pozują <zakochana>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 14 lip 2014, 22:34
autor: Yolla
to ja juz się przyznam że ZAWYŁAM Z ZAZDROŚCI <oops>
jaki cudny koci zakątek, widac że futra przeszczęśliwe :-)
a ich ludzie mając takie widoki jeszcze bardziej :-)

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 16 lip 2014, 20:26
autor: atomeria
O rany! To w następnym wcieleniu będę miała jeszcze więcej kotów <mrgreen> Bo w tym, Kochani, to już raczej nie zdążę Was przygarnąć ;-))
Tylko musimy się jakoś umówić, żebym wiedziała, że Wy to Wy :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek:

Audrey, miałaś rację, koty chyba chudną, niestety również te, które nie mają z czego <mrgreen> A już się cieszyłam, że Bajzelek nabiera ciałka.

U nas nastąpił okres stabilizacji, koty przyzwyczaiły się do tarasu, więc teraz i w domu je widuję :-) Ale jak tylko otwieram drzwi tarasowe, wszystkie trzy biegną ile sił w łapkach.

Kilka dni temu mieliśmy odwiedziny na tarasie. Było już ciemno, kiedy usłyszałam żałosny pisk i wołanie o pomoc, w pierwszej chwili myślałam, że to Kitunia, więc się przeraziłam, ale nie, to była prawdopodobnie mysz, która dostała się na taras prosto w łapki Kituni. Kitunia goniła ją jak opętana, za Kitunią biegał Bajzelek, byłam pod wrażeniem, jak dzielnie dotrzymuje jej kroku (a pewnie w przeciwieństwie do Kituni, pierwszy raz w życiu widział takiego stworka). Natomiast już w momencie, kiedy usłyszałam pisk, zobaczyłam też "chodu!" w wykonaniu Puszka <lol> Mój bohater <zakochana> zwiewał z tarasu, aż się za nim kurzyło.
Cała akcja na szczęście nie trwałą długo i myszce udało się uciec... Uff...

No to kilka zdjęć tarasowych z dziś. Zamiast Kituni, dziś nasza seniorka Diunka <serce>

Obrazek

Mój ukochany Burek <serce>

Obrazek

Puszek nie jest nadmiernie fotogeniczny, ale na tym zdjęciu wygląda dokładnie tak jak go widzę - miśkowato <serce>

Obrazek

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 16 lip 2014, 21:10
autor: asiak
Ależ one mają u Ciebie dobrze :kotek: :kotek: :kotek: :pies:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 16 lip 2014, 21:12
autor: Miss_Monroe
O rany, ale im dobrze :-) !

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 16 lip 2014, 21:16
autor: Danusia
A Kitunia to niby gdzie :hammer: :hammer: :hammer:

Klawe mają życie Twoje skarbulce Agnieszko :ok: pięknie wyglądają <zakochana> jaka psiunia grzeczna <shock> moja przy kotach ma szmergla i nie usiedzi spokojnie <lol>

:kotek: :kotek: :kotek: :pies: <serce>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 16 lip 2014, 21:19
autor: Betuś
Kitunia pewnie gdzieś w kącie siedzi nieruchomo i czeka aż myszka jakaś w łapki wpadnie <lol>
Wspaniale mają te koty u Ciebie :kotek: :kotek: :kotek: