Strona 1792 z 1986
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 08 lut 2017, 16:11
autor: Fusiu
Pożycz Missy na jeden weekend. Kret mi poniszczył cały ogród. Niech ktoś pokaże przydomniaczkom jak to się robi

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 08 lut 2017, 17:07
autor: yamaha
O masz jak sie dobrze sklada ! Wlasnie w piatek wieczorem zmykamy na week-endzik, to zamiast "do dziadkow" podrzucimy Missy DO CIEBIE i po sprawie <lol>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 08 lut 2017, 17:12
autor: sandra
yamaha pisze:<strach> Serio ?
U nas sloneczko, temperatury kolo 10°C / 15°C <mrgreen>
BAAARDZO mi sie juz wiosny chce <roll> <roll> <roll>
I kielbasek z grilla <roll> <roll> <roll>
(choc na week-end zapowiadaja ochlodzenie, ma byc 8-9°C)
Nie jestem zazdrosna, nie jestem, nie nie nie nie nie
<diabeł> <diabeł> <diabeł>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 08 lut 2017, 17:39
autor: Fusiu
yamaha pisze:O masz jak sie dobrze sklada ! Wlasnie w piatek wieczorem zmykamy na week-endzik, to zamiast "do dziadkow" podrzucimy Missy DO CIEBIE i po sprawie <lol>
Tylko ją przegłodź już od dziś, bo kret zajadły jest. Od kilku miesięcy gra na nosie Lolkowi i bandzie. Missy musi być dobrze zmotywowana <lol>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 08 lut 2017, 17:46
autor: Danusia
To ja jeszcze Oktawię podrzucę miłośniczkę kretów i jestem pewna Asiu ,że kret nie będzie miał najmniejszych szansz tylko jest jedno malutkie ale <roll> Oktawia kopie straszne doły i wyrywa drzewka i krzaczory z korzeniami w pogoni za kretami <lol> ale co tam kret zniknie <lol> .
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 08 lut 2017, 17:51
autor: yamaha
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 08 lut 2017, 18:27
autor: DorotaK
Tak w sekrecie podpowiem Yam,
że hodowla Muezzi jest Ci znana bardzo dobrze
Wszak stamtąd pochodzi uwielbiana przez Ciebie Girija <zakochana> <gwiżdże>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 08 lut 2017, 18:56
autor: yamaha
A wiiiiiiiiiiiiiidzisz <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>
No to jak ja moge zle slowo na te hodowle powiedziec
(a czy Wy wiecie, ze Tatus mojej ulubionej montegriowej Girij'y jest dziadkiem mojej Missy ? <mrgreen> To troche tak, jakby Girija byla jej ciotka, nie ? <lol> <lol> <lol> )
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 09 lut 2017, 17:39
autor: DorotaK
DorotaK pisze:a czy Wy wiecie, ze Tatus mojej ulubionej montegriowej Girij'y jest dziadkiem mojej Missy ? To troche tak, jakby Girija byla jej ciotka, nie ? )
A Girija jest babcią naszej Jagi, zatem dziadek Twojej Missy, jest pradziadkiem Jagi <serce>
wypisz, wymaluj rodzina <gwiżdże> <lol>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 17 lut 2017, 10:41
autor: yamaha
Mialam dzwonic do weta, zeby sie umowic na szczepienie (w przyszlym tygodniu minie rowno ROK od poprzedniego), ale sie boje
Ochrzani mnie, ze kot jest za tlusty
Zima zawsze ten moj niedzwiedz wyglada jak mors
(no dobra, nie tylko "wyglada", czuc, ze zimowy zapas tluszczyku jest zapewniony <gwiżdże> )
Przeczytalam watek o szczepieniach, poczekam troche, wiosna przyjdzie, kot pobiega, zrzuci futro (i troche tluszczu), wtedy pojde
