Strona 19 z 206

Re: Tajga

: 28 sty 2014, 08:09
autor: Zosiak
Puk-puk? Jak po nocy? Na pewno wszystko bez zmian i w najlepszym porzadku, tak tylko pytam... <oops>
Specjalne glaski dla Tajgi!!! :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Tajga

: 28 sty 2014, 08:44
autor: offca
Właśnie...jak tam nasza słodka Tajga?? :kotek:

Re: Tajga

: 28 sty 2014, 09:10
autor: ozon
Tajga wlasnie mnie ugniata, lezac na mojej lewej rece, wiec pisze tylko prawa i bez polskich znakow :-D Troche mnie martwi jeden szew, ale za godzine jedziemy do weta na podanie antybiotyku i bedzie ostatecznie wiadomo, jak przetrwalismy noc.

Re: Tajga

: 28 sty 2014, 09:52
autor: Izabela AD
<ok>

Re: Tajga

: 28 sty 2014, 14:05
autor: Sonia
Przegapiłam trzymanie kciuków <strach>
Ale za to teraz potrzymam, żeby się wszystko ładnie goiło <ok> :kotek:

Re: Tajga

: 28 sty 2014, 16:47
autor: ozon
Tajga śpi na swoim ulubionym krześle w kuchni, a ja znalazłam wreszcie czas, żeby chociaż trochę nadrobić zaległości na forum - tyle nowych opowieści, tyle nowych fotek <tańczy>

A jeśli chodzi o sterylizację, to zupełnie nie tego się spodziewałam :-) Wszystko rzeczywiście poszło tak, jak napisała Agnieszka "rachu, ciachu" i prawie bezproblemowo (odpukać!) - żadnych wymiotów, moczenia się itp. Kicia bardzo szybko doszła do siebie. Ranka malutka, dwucentymetrowa, dwa szwy, z którymi jest wszystko w porządku - a to ważne, bo Tajga paraduje bez kubraczka - według weta powinno się go zakładać tylko wtedy, kiedy jest to absolutnie konieczne, bo inaczej jest to tylko niepotrzebny, dodatkowy stres dla zwierzęcia. I akurat w naszym przypadku rzeczywiście coś jest na rzeczy - kiedy założyliśmy go Tajdze wcześniej "na próbę", stosowała najdziksze wygibasy, żeby się go pozbyć, o żadnym bezruchu nie było nawet mowy, w ruch poszły i łapy, i tułów, i pazury.
Wczoraj wieczorem była wyraźnie obolała, dzisiaj już jest w świetnym humorku, bardzo źle znosi tylko to, że wszystkie ulubione wysokie półki, komoda itp. są tak zastawione, żeby nie mogła na nie wskoczyć.
I mamy tylko problem z kupalem - od ponad doby nic. Wet powiedział, że spokojnie, nie stresować się, zrobi :-) Mam taką nadzieję :-D

I jeszcze raz dziękuję za wszystkie dobre myśli :kiss:

Re: Tajga

: 28 sty 2014, 16:53
autor: Zosiak
Cudowne wiadomosci!
Ciesze sie ze Tajga juz doszla do siebie - i zycze zeby kolejne dni byly coraz lepsze. <ok>
Jesli jest madrym kiciorkiem i nie rozlizuje szwow to super! Tez bym jej nie zakladala kubraczka. U nas nie bylo niestety przez 3 dni takiej opcji, ale Maggie dzielnie to znosila.
Glaski dla dziewczynki :kotek: i przytulasy dla jej Ludzi :hug:

Re: Tajga

: 28 sty 2014, 16:58
autor: yamaha
:kotek: super ze wszystko dobrze idzie <ok>
A co do kupala.... nie martw sie ! ;-)) Sprobuj sama nie jesc przez ponad 12 godzin, zobaczymy czy tak czesto bedziesz w WC <mrgreen>
Jeden dzien bez kupki to nic strasznego. :ok:

Re: Tajga

: 28 sty 2014, 17:16
autor: ozon
yamaha pisze:Jeden dzien bez kupki to nic strasznego. :ok:
Czyli mój problem to nie problem. OK, z chęcią się będę tego trzymała <mrgreen>
Zosiak pisze:Jesli jest madrym kiciorkiem i nie rozlizuje szwow to super!
Na razie nie i mam wielką nadzieję, że tak pozostanie :-D

Re: Tajga

: 28 sty 2014, 17:27
autor: elwiska3
Daj jej trochę pasty na odkłaczanie - powinno pomóc <ok>