Strona 1811 z 1986

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 14 maja 2017, 09:36
autor: norka
:) O! i jest nasza Yamaszka :)))) super :)

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 14 maja 2017, 12:27
autor: Yolla
Yam, dobrze że już jesteś :hug:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 14 maja 2017, 14:01
autor: Becia
yamaha pisze: 13 maja 2017, 18:49
Kamila pisze: 13 maja 2017, 14:46 no to poka Missy :mrgreen:
:lol: ani nawet cwierc zdjecia nie mam, serio !
To aparat w dłoń i naprzód :mrgreen:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 14 maja 2017, 21:41
autor: asiak
Jak coś pstrykniesz, to od razu dawaj :)
Tęsknię za Biedroneczką :)

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 18 maja 2017, 09:17
autor: yamaha
Uffffffffffffff strach, panika i kawal nieprzespanej nocy :mdleje:
Wczoraj wieczorem TZ przypadkiem zamknal Missy w domku na narzedzia w ogrodzie (zajrzal tam doslownie na pol minuty, bral konewke).
Pojecia nie mamy, jak to sie stalo, ze ona tam wlazla, a on nie zauwazyl :strach:

Poszukiwania pol wieczoru, nawolywania, kota NIE MA.
Panika, kolo polnocy jednak polozylismy sie spac, zostawiajac drzwi do domu otwarte, gdyby wrocila.
No ale wez zasnij ! Mowy nie ma :nie:

Kolo 3h00 nad ranem wyszlam jeszcze raz i gwizdze...
Slysze MIAAAAAAAAAU
Wolam TZ'a : KOT W DOMKU NA NARZEDZIA :radocha: :radocha: :radocha:

Strachu sie najadlam, jak rzadko.... Nie wspomne, ze wieczorne mysli w lozku nie sa "najpozytywniejsze" :strach:

Wszystko dobrze sie skonczylo, Missy wsunela pol miski chrupek i porcje tunczyka, teraz odsypia :lol:
My niestety nie mamy tego przywileju :lol:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 18 maja 2017, 09:23
autor: Kasik
Uff, domyślam się jakiego stracha mieliście :hug: Sama bym się zaplakala chyba do tej 03.00 :((((

Dobrze, że z Missy wszystko OK, że jest cała i zdrowa :serce: :kotek:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 18 maja 2017, 09:43
autor: Luinloth
O matko, współczuję przeżyć :hug: :hug: :hug:
Biedna Missunia, ale ona pewnie zapomni o sprawie dużo szybciej niż Wy :kotek:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 18 maja 2017, 09:47
autor: Kamila
co za przygoda :strach: dobrze że z happy endem :) ale współczuje tych przezyć :kiss:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 18 maja 2017, 10:15
autor: MoniQ
:strach:
Masakra...
Pamiętam moje przeżycia w podobnym klimacie jak się nam Kaliska schowała, że szukaliśmy jej kilka godzin... Jezu, jak ja rozpaczałam....
Biedna Missy też pewnie swoje przeszła :kotek: :kotek: :kotek:
Ale najważniejsze, że wszystko ok :ok:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 18 maja 2017, 12:07
autor: BabaJaga
Rzeczywiście, w takich sytuacjach człowiek myśli o najgorszym. Jak dobrze, że wędrowniczka już wróciła do bazy. :-D :kiss: