Strona 1812 z 1986

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 18 maja 2017, 12:56
autor: Luinloth
U nas kiedyś był stres (ale oczywiście krócej i mniejszy), jak Eris się schowała w wyciągniętej szufladzie i nie mogliśmy jej znaleźć. Zdążyło mi już przyjść do głowy, że może jakimś cudem wyszła na kuchenny balkon albo na korytarz... a ona sobie spokojnie chlebkowała na dokumentach :mrgreen:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 18 maja 2017, 17:12
autor: Becia
Ja przed każdym wyjściem z domu sprawdzam stan inwentarza. Gdy któregoś nie potrafię znaleźć to serce podchodzi mi do gardła. A przecież dobrze wiem, że nie mogło żadne samo wyjść z domu, więc poprostu śpi gdzieś zakamuflowane. Nie chciałabym przeżyć tego co Ty :hug: Chyba osiwiałabym zanim kot by się znalazł :strach:

Biedna Missunia :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 18 maja 2017, 18:28
autor: fado123
O Rany współczuje , ja raz szukałam Dona przez godzinę i myślałam że zawału dostanę a co dopiero pół nocy , najważniejsze że jest

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 18 maja 2017, 19:22
autor: yamaha
No najedlismy sie strachu, nie przecze :mrgreen:

Ale juz po sprawie, tylko SPAC mi sie chce okrutnie, czuje, ze z filmu, ktory planujemy ogladac o 21h00 zobacze... poczatkowe napisy :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 19 maja 2017, 10:54
autor: Montegri
chyba wszyscy to znamy i ten rodzaj potwornego stresu... koty potrafią być jak Hitchcock :)
najważniejsze, że wszystko ok, pozdrawiam yam :)

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 19 maja 2017, 14:22
autor: maga
Słusznie Magda napisała, chyba każdy z nas szukał kiedyś kota ....To przerażenie kiedy orientujesz się, ze go nigdzie nie ma.
Liczę koty zawsze liczę moje koty ...wchodzę do domu i wychodzę. Co prawda, to tylko do 5-ciu ciągle powtarzam :mrgreen:

Dobrze, ze futro się odnalazło. :kotek:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 19 maja 2017, 16:00
autor: asiak
Oj, Yamaszko współczuję przeżyć... ja jak szukam swoich, choć wiem, że wyjść nie mogły to zaraz strach i przerażenie. A jak jeszcze pomacham przysmakiem i bez odzewu, to panika na całego :)

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 22 maja 2017, 17:24
autor: PyzowePany
:shock: :shock: :shock: mam nadzieję, że Missy słodko sobie spała w tym czasie, co jej szukaliście, że chociaż ona nie przeżywała ciężkich chwil ... :kotek: :kotek:

Yamaszko, od razu podpytam :oops: :oops: jaki nocleg w Krakowie możesz polecić, pamiętam, że wasze wakacje w Krakowie były całkiem niedawno i może namiary będą jeszcze aktualne :kwiatek:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 22 maja 2017, 19:02
autor: yamaha
http://www.luxuryapartments.com.pl/

Tutaj ;-)) (my wybralismy "Luksusowy apartament z 1 sypialnią i balkonem - Plac na Groblach 5" i "Luksusowy apartament z 1 sypialnią - Plac na Groblach 5")

Super hiper extra, naprawde wspaniale warunki, czysciutko, nowoczesnie i wygodnie.
Naprawde polecam.
W dodatku w samiutkim centrum, ale jednak nieco "schowane" od ulicy, czyli SPOKOJ I CISZA.
Parking na auto w podziemiu.

My jestesmy pewni, ze jesli kiedys wrocimy do Kraka, to nocujemy tam :mrgreen:

To Adze L sie naleza podziekowania, to ona mi dala namiary ;-))

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 22 maja 2017, 19:35
autor: Aga L.
Polecam się takoż z pomysłami na zwiedzanie miejsc do których zwykły turysta nigdy sam by nie dotarł :roll: