Ojej, kurzem tu zaroslo, fakt
Ale nie mam ani pol fotki kota
A w tej chwili naprawde za aparat chwytac nie mam sily......
Uwierzcie mi na slowo, Missy ma sie dobrze, zdrowie i apetyt dopisuja
Od jutra zaczyna ODWYK.
Po 3 tygodniach koloni u dziadka i prawie 3 kolejnych w domu z moja Mamcia (ktora na zamialkniecie otwierala drzwi i dawala przysmaczki

), od jutra POWROT DO NORMALNOSCI.
Juz widze ten skandal, jaki mi zrobi, jak przyjade na obiad i NIE WYPUSZCZE jej do ogrodu
Ja tez musze "wrocic do normalnosci"
Mamcia wyjechala, koniec byczenia sie i ZARCIA
Weszlam dzis rano na wage....
Wiedzialam, ze w ten "urlop" i "czas z Mamcia" troche przytylam, ale ze prawie 4kg, to sie nie spodziewalam
